Rosalia to fenomen na scenie muzycznej
Rosalia od kilku jest zjawiskiem na światowej scenie muzycznej. Gwiazda zaczynała jako wykonawczyni flamenco, występując jako uliczna grajka na ulicach Barcelony.
Jej kariera z roku na rok zaczęła nabierać coraz większego tempa, a dziś - jeśli chodzi o sukcesy wokalistek z Hiszpanii za oceanem - nie ma sobie równych.
Gwiazda wyruszyła niedawno w światową trasę koncertową promującą ostatni album "Lux". 25 marca wystąpiła w miejscowości Assago w prowincji Mediolan we Włoszech. Rosalia niespodziewanie musiała przedwcześnie skończyć widowisko z powodu złego samopoczucia.
Rosalia nagle przerwała koncert
Na nagraniu z koncertu, które obiegło sieć, słyszymy gwiazdę, która prosto ze sceny wyjaśnia fanom, że prawdopodobnie nie da rady kontynuować koncertu.
"Próbowałam wystąpić w tym koncercie od samego początku, mimo że jestem chora. Mam bardzo poważne problemy pokarmowe i starałam się dotrwać do końca, ale czuję się naprawdę fatalnie. Wymiotowałam za kulisami, a bardzo zależy mi na tym, żeby dać z siebie wszystko. Leżę praktycznie na podłodze i próbuję jak mogę. Mogę spróbować kontynuować, ale w pewnym momencie mogę być zmuszona przerwać" - mówiła wyraźnie zmęczona Rosalia.
"Jestem bardzo chora i naprawdę się staram. Będę próbować, ile dam radę, ale jeśli będziemy musieli przerwać, to dlatego, że fizycznie nie dam rady. Czuję ból" - kontynuowała.
Fani Rosalii domagają się zwrotu
Słowa Rosalii się niestety potwierdziły. Artystka ostatecznie zniknęła ze sceny po 11 utworach - w planach było ich 24.
"Próbowałam za wszelką cenę dokończyć występ, ale czuję się naprawdę źle i nie jestem w stanie dalej śpiewać" - wyznała ze szklanymi oczami.
W po decyzji o przedwczesnym zakończeniu koncertu w sieci zawrzało. Choć fani rozumieją trudną sytuację artystki, spora część osób oczekuje od organizatora zwrotu środków.
- "Cześć Rosalía, mam nadzieję, że czujesz się lepiej! Wiem, że działasz w dobrej wierze, ale mam nadzieję, że uda ci się wywrzeć presję na organizatora, żeby zwrócił pieniądze",
- "Sytuacja gospodarcza we Włoszech nie jest najlepsza, a bilety na koncert były drogie. I to nawet nie licząc kosztów dla osób, które przyjechały z zagranicy: lotów, hoteli (...). Wszystko to, jak możesz sobie wyobrazić, stanowiło ogromny wydatek",
- "To absurd, że moglibyśmy nie otrzymać zwrotu pieniędzy tylko dlatego, że koncert trwał tylko 50 minut",
- "Proszę o zmianę terminu w Mediolanie lub częściowy zwrot pieniędzy za bilet" - czytamy głosy fanów.
Zobacz też:
Wojciechowska ogłosiła ws. swojego programu. "Żegnamy"
Ledwo Wierzbicka wzięła ślub, a tu takie słowa. "Zdaliśmy sobie sprawę"
Pajączkowska szczerze o pracy w TVN. Do dziś pamięta te przykre słowa








