Irena Kamińska-Radomska uchodzi w Polsce za ekspertkę od spraw tzw. etykiety. Wykładowczyni dała się poznać szerszej publiczności dzięki udziałowi w show "Projekt Lady", w którym pełniła rolę najbardziej wymagającej i bezkompromisowej mentorki.
Dziś regularnie udziela się w mediach, gdzie tłumaczy, co wypada, a czego lepiej unikać. Kamińska-Radomska nie mogła zatem milczeć przed świętami, kiedy to wiele osób spotka się w rodzinnym gronie, celebrując wspólny czas przy stole. Ekspertka rozwiała wszelkie wątpliwości na łaamch Plejady.
Irena Kamińska-Radomska grzmi tuż przed Wielkanocą. Ten błąd robią wszyscy
Irena Kamińska-Radomska zaczęła od kwestii stroju, zwracając uwagę na to, że nawet świąteczne śniadanie w domowym zaciszu ma odświętny charakter i warto potraktować je z należytą powagą.
"Strój dzienny wizytowy lub tzw. miejski jest najlepszym wyborem na uroczyste śniadanie" - ogłosiła eskpertka.
To oczywiście nie koniec jej uwag. Jak podkreśliła, istnieje jeden bardzo powszechny błąd, który Polacy popełniają podczas świątecznych posiłków wyjątkowo często. Chodzi o sposób komponowania jedzenia na talerzu - a konkretnie o robienie kanapek z produktów wyłożonych na półmiskach.
"Bardzo częstym błędem jest robienie sobie kanapek z pieczywa i dodatków, które mamy w półmiskach. Przed gościem powinny być co najmniej dwa talerze - jeden większy, z którego będziemy jeść dodatki, natomiast po lewej stronie ustawia się talerzyk na masło i pieczywo. Smarujemy masłem kęs pieczywa i od razu wkładamy go do ust, a dodatki zjadamy bezpośrednio z talerza - nie kładziemy ich na pieczywo" - grzmiała ekspertka.
Irena Kamińska-Radomska apeluje do ludzi
Na tym jednak nie kończą się uwagi Ireny Kamińskiej-Radomskiej. Ekspertka przypomniała również o elementach dekoracyjnych, które - choć wielu osobom wydają się oczywistym dodatkiem do świątecznego stołu - w rzeczywistości nie powinny się na nim pojawić podczas wielkanocnego śniadania.
"Należy pamiętać, że w odróżnieniu od [świąt w grudniu - red.], na stole nie stawia się świec. Według zasad świece zapala się wieczorem, gdy już nie ma światła dziennego" - wyznała.
Irena Kamińska-Radomska apeluje też o to, aby nie obarczać pracą nad świętami jednej osoby w rodzinie.
"Najważniejsze jest to, żeby nie zrzucać wszystkiego na jedne barki. To, co obserwuję, to młodzież przed telewizorem albo ze smartfonem w ręku. Taki scenariusz zapewnia spokój, ale nie o to chodzi. Ja bym zrobiła wręcz coś odwrotnego - wyłączyła wszystkie odbiorniki, a przede wszystkim internet, żeby czas okołoświąteczny był rodzinny i tradycyjnie domowy" - wyjawiła Plejadzie.
Zobacz też:
Irena Kamińska-Radomska grzmi ws. studniówek: "Wstyd i hańba"
Kamińska-Radomska wprost o tym, czego nie robić przy świątecznym stole. "Nie wypada"
Afera z "Projektem Lady". Kamińska-Radomska odpowiedziała Małgorzacie Rozenek








