Ewa Minge oceniła stylizację Marty Nawrockiej
Ewa Minge oceniła stylizacje Marty Nawrockiej i jej męża. Ich wybór na jubileuszową galę z okazji 200-lecia Teatru Narodowego Opery Narodowej uznała za trafiony. Podkreśliła ponadczasową siłę klasycznej czerni.
"Pierwsza dama wygląda dobrze i stosownie do okazji. Miły akcent w całej stylizacji to buty z elementem biżuteryjnym. Mniej, często znaczy więcej i w tym wypadku tak właśnie jest. Nie żyjemy w czasach obszernych sukni, przesadnie zdobionych, które mogą kojarzyć się z miejscem, jakim jest Teatr Wielki. Nawet gale oscarowe w Hollywood zelżały w swoim wymiarze" - skomentowała dla Plejady.
Dorota Wolff o stroju Nawrockiej. "Wybór zgodny z etykietą"
Tego samego zdania jest inna ekspertka - Dorota Wolff.
"Wybrała długą, czarną suknię z połyskującego weluru, który w operowej oprawie prezentuje się wieczorowo. Minimalistyczny krój z długim rękawem i zabudowanym dekoltem podkreśla rangę wydarzenia, a subtelne kolczyki oraz wieczorowe czółenka z biżuteryjną aplikacją dodają stylizacji charakteru. To wybór zgodny z etykietą gali operowej i przykład skromnej i wyważonej elegancji" - tłumaczyła.
Ekspertka zwróciła uwagę na strój Karola Nawrockiego
Ekspertka nie jest zachwycona jedynie strojem... prezydenta. Według niej prezentował się zbyt "biznesowo". Jak wyznała, od garnituru lepszym wyborem byłby frak.
"W najbardziej formalnych sytuacjach, takich jak premiery czy państwowe gale, odpowiednim wyborem byłby nawet frak - najbardziej ceremonialna męska stylizacja wieczorowa (...). Obecny zestaw garniturowy, mimo swojej elegancji, przywoływał raczej skojarzenia z konferencją lub oficjalnym spotkaniem niż z galą operową" - zaznaczyła.
Na koniec specjalistka wspomniała, że wielu gości pojawiło się na miejscu tylko w koszuli, dlatego Marta Nawrocka zdecydowanie olśniła zebraną publiczność.









