Sahara Ray odeszła. Rodzina potwierdziła śmierć 34-latki
Sahara Ray nie żyje. 34-latka była znaną modelką australijskiego pochodzenia. Z Justinem Bieberem, otwiera się w nowym oknie była łączona przez media latem 2016 roku. Przyłapano ich nawet na hawajskich wakacjach. W ostatnim czasie doczekała się pociechy, córeczki o imieniu Snow.
Ray zmarła w niedzielę 18 października 2026 roku. Rodzina potwierdziła smutne doniesienia.
"Odeszła zeszłej nocy otoczona rodziną w szpitalu. Była bardzo kochana" - przekazali serwisowi TMZ.
Głos zabrała poruszona siostra Sahary Ray
Głos zabrała także siostra Sahary - Ruby.
"Moja piękna, starsza siostra, Sahara. Najbardziej żywiołowa, inteligentna, zabawna, uprzejma, empatyczna i zapierająca dech w piersiach dusza (...)" - napisała w sieci.
"Od momentu, gdy wyszłam na ten świat, patrzyłam na nią z podziwem. W moich oczach była wszystkim, co niezwykłe w byciu człowiekiem" - dodała.
Powody odejścia Sahary Ray. Zagraniczne media dotarły do źródła
"Daily Mail" udało się dotrzeć do osoby z najbliższego otoczenia modelki. Otrzymali od niej informacje, że Sahara mogła odejść w wyniku przedawkowania fentanylu.
Miało to wydarzyć się w piątek wieczorem. Zaraz po wydarzeniu przetransportowano gwiazdę do szpitala w Los Angeles.
To najbliżsi zdecydowali, by odłączyć Saharę od aparatury podtrzymującej życie.
Warto podkreślić, że Sahara Ray zmagała się z problemami zdrowotnymi. Miała rzadką chorobę układu nerwowego.
Czytaj też:
Nie żyje Wiktor Legowicz wieloletni szef radiowej Trójki, otwiera się w nowym oknie
Wyznanie Justina Biebera łamie serce. Otwarcie przyznał się do problemów, otwiera się w nowym oknie








