Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Piotr Gumulec zachwycił widzów "Tańca z gwiazdami". Nawet jurorzy są w szoku
Piotr Gumulec jest dla wielu widzów największym zaskoczeniem jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami". Na początku niewiele osób spodziewało się, że artysta kabaretowy zajdzie w programie tak daleko. Szybko okazało się jednak, że nie tylko bardzo poważnie podszedł do udziału w show, ale także skrywa spory talent taneczny.
Po ostatnim odcinku coraz częściej słychać głosy, że Gumulec zasługuje na miejsce w finale. Również jurorzy podkreślają, jak ogromny postęp zrobił od początku programu i nie szczędzą mu pochwał.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Julia Suryś zachwyca się Piotrem Gumulcem. On sam nie dostrzega swoich zalet
Zachwycona Piotrem Gumulcem jest także jego partnerka taneczna Julia Suryś, otwiera się w nowym oknie. W rozmowie z "Super Expressem" przyznała, że bardzo cieszy się ze współpracy z artystą kabaretowym. Jak podkreśliła, od samego początku imponowało jej jego podejście do treningów i pełne zaangażowanie.
"Trenuje mi się świetnie. Już abstrahując od tego, że czuję od Piotra bardzo duży szacunek, nie tylko jak do człowieka, ale też do trenerki. Bardzo mi to imponuje i bardzo dobrze mi się w takich relacjach pracuje, kiedy wiem, że mi tak w stu procentach ufa. Ja widzę efekty tej współpracy" - oceniła.
Choć dla wielu może to być zaskakujące, Piotr Gumulec wciąż nie do końca wierzy w swoje umiejętności taneczne i nie zawsze dostrzega postępy, które zauważają inni.
"On naprawdę ma problemy, żeby uwierzyć w to, co robi, żeby uwierzyć, że to co robi jest dobre. Cały czas próbuje się jakoś z tego wybrnąć żartem. [...] Robi bardzo duży progres, co chyba wszyscy jurorzy zauważyli, ale pani Iwonka powiedziała, że zrobił największy progres i ja się pod tym podpisuje" - powiedziała Julia.
Julia Suryś rozwiała wątpliwości w sprawie swojej pary z Piotrem Gumulcem. Widzi, kiedy jest prawdziwy
Podczas bajkowego odcinka "Tańca z gwiazdami" Julia Suryś i Piotr Gumulec wcielili się w postacie Pięknej i Bestii. Po występie artysta zażartował, że to właśnie jego trenerka bardziej przypomina tytułową Bestię, ponieważ jest bardzo wymagająca podczas treningów.
"To co powiedział, że to ja jestem bestią w tygodniu to jest w zupełności prawda" - przyznała z uśmiechem.
Jednocześnie tancerka podkreśliła, że Piotr Gumulec jest osobą niezwykle empatyczną i wrażliwą. Jej zdaniem najlepiej widać to podczas tańców standardowych, które pozwalają mu pokazać bardziej emocjonalną stronę swojej osobowości.
"Piotr jest bardzo dobrym, uczciwym, lojalnym, ale też wrażliwym człowiekiem. Te wszystkie występy, które są na śmiesznie super wyglądają i on się w tym świetnie odnajduje, bo potrafi tak pracować. Ale ja takiego prawdziwego Piotra widzę w takim walcu czy rumbie" - przyznała.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








