Tak teraz wygląda życie Małgorzaty Foremniak
Małgorzata Foremniak debiutowała na ekranie tuż po ukończeniu studiów aktorskich - w 1990 roku. Początkowo zasłynęła głównie jako aktorka serialowa, w takich produkcjach jak "Radio Romans", "Matki, żony i kochanki", "Tajemnica Sagali" - i oczywiście "Na dobre i na złe".
Teraz aktorka podkreśla w wywiadach, że unika telewizyjnych tasiemców i nie planuje wracać do roli Zofii Stankiewicz-Burskiej. Woli skupić się na filmach, krótkich formach i teatrze. Nawet ostatnio wystąpiła w nowym spektaklu "Facet z papieru" u boku Wiktorii Gorodeckiej.
Te zmiany nie są jedynymi w jej życiu. W rozmowie z Wirtualną Polską opowiedziała o sześćdziesiątych urodzinach, które będzie obchodzić już w przyszłym roku.
Małgorzata Foremniak czeka na swoje 60. urodziny
Foremniak mówi wprost, że nie obawia się sześćdziesiątych urodzin. Wręcz przeciwnie - nie może się ich doczekać.
"Czy ja się boję szóstki? A w życiu, przecież ja nawet przyspieszam tę szóstkę. [...] Powiem ci, że ja w ogóle nie czuję, że mam te 60 lat. Powiedzmy, że już, bo w sumie już żyję na koszt sześćdziesiątki. A tak naprawdę w ogóle tego nie czuję w swojej mentalności. Zachowałam w sobie bardzo dużo z dziewczynki" - tłumaczy aktorka.
Małgorzata tłumaczy, że doświadczenia i zdobyta dojrzałość pozwoliły jej wykorzystać nowe narzędzia w pracy.
"Z jednej strony jestem dojrzała i przeszłam w życiu naprawdę wiele różnych sytuacji. Mogę powiedzieć, że mam duży bagaż doświadczeń i wspaniale mi się z niego korzysta w rolach, które już zagrałam, które gram teraz i w tych, które być może jeszcze do mnie przyjdą" - przyznaje.
Małgorzata Foremniak ma już refleksje o przemijaniu
Oczywiście nie jest tak, że Małgorzata Foremniak nie myśli o przemijającym czasie. Przyznała, że jej perspektywa ostatnio bardzo się zmieniła.
"Gdzieś tam czas, który mamy przeznaczony, ma jakiś swój koniec. Muszę powiedzieć, że dopiero niedawno bardzo się u mnie pozmieniało myślenie o tym, że życie, które jeszcze przede mną jest na horyzoncie - to ta granica już się nie będzie przesuwać. Ja już widzę horyzont i już do tego horyzontu płynę. On już się nie przesuwa" - wyjaśniła z pełną szczerością.
Aktora tłumaczy, że taka refleksja jest czymś naturalnym, co pojawia się pewnym wieku. Do niej dotarło to po tym, jak odeszli jej rodzice.
"Przecież to jest prawda najprawdziwsza - tak po prostu jest. Kiedy jesteś młody, płyniesz przez życie z wiatrem w żaglach i masz wrażenie, że horyzont cały czas się przesuwa. A teraz on się już nie przesuwa" - dodała na koniec.
Zobacz też:
Foremniak zakochała się w bracie Dowbor. Poróżniła ich jedna rzecz
Zaraz "Taniec z gwiazdami", a tu takie wyznanie Foremniak o Rafale Maseraku
Małgorzata Foremniak skończyła 59 lat i poważnie myśli o trzecim ślubie








