Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Nowa edycja "TzG". Kiedy start?
Do rozpoczęcia "Tańca z gwiazdami" pozostały ledwie godziny. Nowa, 18. edycja show startuje już w niedzielę, 1 marca o godz. 19:55 w Polsacie, otwiera się w nowym oknie. To ostatni moment na doszlifowanie choreografii i przećwiczenie scenariusza odcinka w studiu.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Trema jest coraz większa, emocje sięgają zenitu, a tu takie wieści ws. Izy Miko. Nie do wiary, co wyszło na jaw dosłownie chwilę przed.
Miko odpowiada na zarzuty ws. "TzG". "Nie sądzę, żeby to było niesprawiedliwe"
Jak zawsze, kiedy pojawia się pełna lista uczestników, widzowie i media doszukują się na niej osób z doświadczeniem tanecznym. Szybko pojawił się argument, że Miko już na starcie ma łatwiej, bo chodziła do szkoły baletowej. Ona sama nie poczuwa się do winy.
"Na pewno świadomość ciała bardzo mi pomoże, to oczywiste. Ale są też osoby, które mają inne atuty, które sprawią, że przejdą dalej. (...) Nie uważam, żeby było mi znacznie łatwiej. Nie sądzę, żeby to było niesprawiedliwe" - mówiła w podcaście "P.S. I love you by Ama" na antenie RMF FM.
Gwiazda zwróciła uwagę, że w programie biorą udział osoby, które na co dzień zajmują się tańcem (np. Emilia Komarnicka, otwiera się w nowym oknie, która gra w spektaklu tanecznym ze Stefano Terrazzino, otwiera się w nowym oknie) czy - w przeciwieństwie do niej - rzeczywiście ukończyły szkołę baletową.
Według 45-latki jest raczej więcej kwestii, które działają na jej niekorzyść niż odwrotnie.
Godziny do "Tańca z gwiazdami", a tu takie wieści ws. Izy Miko. Zrobiło się nerwowo
Chodzi przede wszystkim o wiek i wieksze ryzyko problemów zdrowotnych.
"Są uczestnicy, którzy są ode mnie o połowę młodsi. Jeśli chodzi o kontuzje, to może ktoś młodszy, gdyby przewrócił się tak jak ja, dalej mógłby chodzić, a ja po takim upadku nie jestem już w stanie. Mam też stare urazy z czasów, gdy tańczyłam. Właśnie dlatego przestałam tańczyć - bo przytrafiały mi się różne kontuzje" - powiedziała w rozmowie z Anną-Marią Sieklucką, otwiera się w nowym oknie.
Już na jednej z pierwszych prób Miko upadła na kość ogonową, przez co musiała wstrzymać treningi na dwa dni. Bardzo ją to zirytowało, ale nie mogąc w tej sytuacji za wiele zrobić, postanowiła przetestować teorię, czy wyobrażenie o ćwiczeniach będzie tak samo intensywne i skuteczne, jak ćwiczenie w rzeczywistości.
Złość to zresztą niejedyne uczucie, jakie towarzyszy jej w przygotowaniach do show. Specjalnie na potrzeby produkcji Izabella dokonała też drobnych zmian w swoim wyglądzie, dając sobie przy okazji kolejny powód do niepokoju.
"Przedłużyłam włosy (...), bo moje wpinki/doczepki/peruki nie nadają się do 'Tańca z gwiazdami', ale boję się, że włosy mi się zniszczą" - napisała na Instagramie.
Już wkrótce przekonamy się, jak Miko i jej taneczny partner, Albert Kosiński, otwiera się w nowym oknie (prywatnie ukochany Olgi Frycz, otwiera się w nowym oknie i ojciec jej dopiero co narodzonego syna), poradzą sobie na parkiecie.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








