Barbara i Jerzy Stuhr przez ponad pół dekady stanowili jeden z najwspanialszych duetów w polskiej kulturze. On był kultowym aktorem i reżyserem, wystąpił w takich filmach jak: "Wodzirej", "Amator". Ona była wybitną skrzypaczką, grała w Capelli Cracoviensis, Muzyce Centrum i w orkiestrze Filharmonii Krakowskiej. W latach 90. założyła kwartet Amar Corde, z którym dawała koncerty na całym świecie.
Niestety to piękne małżeństwo przerwała śmierć aktora. Jerzy Stuhr zmarł 9 lipca 2024 roku po długiej chorobie.
Barbara Stuhr przerywa milczenie. Wdowa po Stuhrze wyjawiła to na wizji
Teraz wdowa po Jerzym Stuhrze była gościem nowego programu śniadaniowego "halo tu polsat, otwiera się w nowym oknie". W rozmowie z Kasią Cichopek, otwiera się w nowym oknie i Maciejem Kurzajewskim pani Barbara wyjawiła wiele szczegółów z życia prywatnego. Opowiedziała o tym, jak wygląda jej życie po śmierci męża.
"On nigdy nie mówił o śmierci, w domu nie było tego tematu, więc nie oswoił mnie ze swoim odejściem. Mam teraz wielkie wsparcie od rodziny i przyjaciół. Chciałabym bardzo podziękować ekipie Teatru Polonia, która stworzyła wspaniałe środowisko do pracy dla mojego męża w tych ostatnich miesiącach jego życia. On nie czuł się tam chory" - wyznała żona wybitnego aktora.
W wywiadzie poruszono także temat książki Jerzego Stuhra, która ukazała się zaraz po odejściu wybitnego aktora.
"Ta książka jest zapisem jego zmagań z chorobą. Jednak on wypierał z siebie chorobę, nie pogodził się z tym. Niestety udar poczynił pewne niedobory w jego głowie, o których ciężko było się zorientować. Jego pamięć nie była już taka sama" - powiedziała Barbara Stuhr.
Pani Barbara powiedziała także, że najbardziej będzie jej brakować codziennych życiowych sytuacji i dotyku męża z którym spędziła ponad pół wieku.
Zobacz też:
Wyjątkowo smutne wyznanie Stuhra. Ostatnie słowa chwytają za serce
Jerzy Stuhr napisał to tuż przed śmiercią. Jego słowa poruszają do łez








