Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Żmijewski zrobi sobie lifting?

Artur Żmijewski martwi się, że jest coraz starszy...

Choć miesiąc temu skończył 46 lat i nadal wzdycha do niego wiele kobiet, on sam niezbyt chętnie spogląda w lustro. Co więcej - jak donosi "Na Żywo" - aktor podobno nie potrafi pogodzić się z upływającym czasem.

Reklama

Kiedy charakteryzatorki przygotowują go do kolejnych ujęć w "Ojcu Mateuszu", pozostali aktorzy czekają w kolejce. Bywa, że bardzo długo...

"Artur zawsze był lekko nieśmiały i trochę zakompleksiony, nawet kiedy grywał amantów" - zdradza informatorka tygodnika. "On bardzo przywiązuje wagę do tego, żeby nie było widać, iż nieco przytył, a czupryna się przerzedziła. Fryzjerka każdy włosek musi mu ułożyć tak misternie, żeby nie było widać prześwitów. Broda też posiwiała i nieco dodaje lat" - opowiada.

Podobno świetna kondycja ojca Mateusza to także wymysł scenarzystów - sam Artur na rowerze jeździ rzadko. Kiedyś miał spore problemy z nadwagą i w jego życiu zawodowym nastąpił zastój. Nic dziwnego, że dziś aktor zrobi wszystko, by utrzymać dobrą passę. Zwłaszcza że za dzień zdjęciowy w "Ojcu Mateuszu" dostaje jedno z największych honorariów w kraju.



Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Artur Żmijewski | operacja plastyczna | Ojciec Mateusz | seriale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »