Lanberry gorzko o śpiewających influencerach
Zdaniem wielu Lanberry należy do grona wokalistek, które mogą pochwalić się szczególnym warsztatem. Nic więc dziwnego, że od dawna widać, jak bardzo gwiazda nie ma po drodze z gwiazdami, które sięgają po mikrofon tylko dlatego, że mają zasięgi. Tak mówiła o influencerach w przeszłości:
"Słuchaj, no, niektóre osoby myślą, że są piosenkarkami, wokalistkami, a ja myślę... Chciałam powiedzieć, że myślę, że jestem tancerką. Nie no, żartuję. A tak serio, zawsze chciałam zobaczyć, gdzie jest taka granica, której jeszcze nie odkryłam" - tłumaczyła w Esce.
Lanberry mówi wprost. Nawiązała do swojego udziału w "TzG"
Na łamach innego wywiadu zwierzyła się, że martwi ją całe zjawisko śpiewających gwiazd sieci.
"Martwi mnie zjawisko influencerów, którzy absolutnie nie mają nic wspólnego z muzyką. Nigdy nie marzyli o tym, żeby stać na scenie, żeby śpiewać. Oni po prostu korzystają z wielkich talentów songwriterów i producentów, czego swoją drogą również nie rozumiem. Martwi mnie, że nawet osoby, które dobrze znam, tak łatwo po prostu sprzedają swój talent osobom, które no nie powinny stać na scenie, ponieważ nie potrafią śpiewać" - żaliła się w rozmowie z Gazetą.
Lanberry jest wręcz zdenerwowana tym, z jaką łatwością niektórzy nazywają siebie wokalistami:
"(...) bardzo mnie denerwuje to, że z taką łatwością pewna influencerka może mówić o sobie: "No, jestem wokalistką", "Jestem piosenkarką". To tak, jak ja bym powiedziała po dwumiesięcznych treningach "Tańca z gwiazdami": "Jestem tancerką". No nie, nie, po prostu przestańmy z tym szaleństwem, to już za daleko poszło".
Artystka kontynuowała temat na łamach nowego wywiadu...
Lanberry znów zabrała głos ws. muzycznej kariery influencerów. Stawia sprawę jasno
Lanberry goszcząc w "Galaktyce Plotka" wyjaśniła, że bardzo ważne jest rozróżnienie pojęć.
"Zaczęłabym od definicji pojęć. Co to jest muzyka, co to jest robienie kontentu na YouTube'a. To są zupełnie inne światy, mamy chyba inną definicję... Dla mnie najważniejszy jest brak ściemy w tym wszystkim. Każdy może spróbować, tylko że na tych chęciach to się nie kończy. To jest też kwestia talentu i czy ktoś go posiada, czy nie. [...] Jeśli ktoś wychodzi na scenę i nie śpiewa na żywo, tylko z playbacku, dlatego że nie potrafi śpiewać, to ja się czuję jako słuchaczka, odbiorca muzyki, oszukana" - grzmiała.
Ma rację?
Czytaj też:
Lanberry skomentowała zwycięstwo Bagiego. Powiedziała to wprost
Doda i Lanberry znają się od lat, a tu takie wieści. Wokalistka nagle to wyznała
Kędzierski ledwo ogłosił odejście z "TzG", a tu takie słowa Kasprzyk. Nie ma złudzeń








