Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zara Phillips-Tindall jest w ciąży! Radość w rodzinie królewskiej

Ostatni czas dla rodziny królewskiej jest niezwykły. Obfituje bowiem we wspaniałe wiadomości. Doniesienia o ciąży księżnej Kate (36 l.), wieści o rychłym ślubie księcia Harry’ego (33 l.), a teraz to! Okazuje się, że dziecka spodziewa się jedna z wnuczek królowej Elżbiety (91 l.) – Zara Phillips-Tindall (36 l.). Wszyscy trzymają kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. Zwłaszcza że w tle jest przykra historia…

Niedziela, 7 stycznia. W Australii jest właśnie środek lata. W mieście Gold Coast nad samym oceanem odbywa się, trwający 7 dni festiwal Magic Millions. Jedną z tradycji festiwalu jest mecz polo.  

Reklama

Nie mogło na nim zabraknąć najstarszej wnuczki królowej Elżbiety II, Zary Phillips Tindall i jej męża, byłego rugbysty Mike’a Tindalla. Oboje są zapalonymi miłośnikami polo. Parze towarzyszy ich 4-letnia córka Mia.  

Cała rodzina przebywa w Australii już od świąt Bożego Narodzenia, które spędzili w Sydney. To jest dla nich wyjątkowo radosny czas. Rzecznik prasowy Zary i Mike’a ogłosił właśnie, że małżonkowie spodziewają się drugiego dziecka. 

Pierwsza radosną nowinę poznała już kilka tygodni temu królowa. Podobno Zara jest jej ukochaną wnuczką. Mówi się, że to właśnie w niej monarchini odnajduje podobieństwo do siebie samej z młodości.  

Podczas świątecznego przemówienia Elżbieta II wyznała, że nie może się doczekać, by przywitać w 2018 roku nowych członków rodziny. Oprócz trzeciego dziecka Williama i Kate, które ma się narodzić w kwietniu, miała na myśli właśnie drugie dziecko Zary, które przyjdzie na świat latem.  

Większość zebranych przy świątecznym stole członków rodziny dopiero wówczas dowiedziała się, że królowa spodziewa się w tym roku narodzin więcej niż jednego prawnuka... 

Zara jako jedna z nielicznych członków rodziny przyszła na świat i żyje jak "zwykła" Brytyjka. Jej matka, jedyna córka Elżbiety II - księżniczka Anna - już w chwili, gdy urodził się jej syn, starszy od Zary o 3 lata Peter, odrzuciła propozycję monarchini, by przyznać mu tytuł arystokratyczny.  

Zara i Peter nie noszą więc tytułów książęcych i nie pełnią funkcji publicznych przypisanych rodzinie królewskiej. Utrzymują się samodzielnie. Rodzeństwo to dzieci księżniczki Anny z małżeństwa z mistrzem olimpijskim w jeździectwie w Monachium w 1972 roku, Markiem Phillipsem.  

To właśnie po ojcu Zara odziedziczyła sportową pasję. Jest światowej klasy zawodniczką w jeździectwie, mistrzynią świata we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego i srebrną medalistką Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku.  

W 2003 roku w Sydney Zara poznała swojego przyszłego męża. On - reprezentant Anglii w rugby - świętował ze swoją drużyną zwycięstwo w Pucharze Świata. Za tę wygraną został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla rugby.  

Zara przyjechała wraz z rodziną królewską obejrzeć finałowy mecz. Zaczepiła Mike’a na bankiecie zamykającym zawody. Znaleźli wspólny język. 7 lat później zaręczyli się, a w lipcu 2011 roku w Edynburgu wzięli ślub, na którym stawiła się rodzina królewska z Elżbietą II na czele. 17 stycznia 2014 roku na świat przyszła ich córeczka Mia. 

Gdy jesienią 2016 roku okazało się, że Zara znów jest w ciąży, małżonkowie nie kryli szczęścia. Mike na swoim profilu na Twitterze napisał: "Jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi, że nasze maleństwo jest już w drodze. Rok 2017 zacznie się dla nas doskonale".  

Zara czuła się bardzo dobrze. Była już wtedy w czwartym miesiącu ciąży. Maluch miał się urodzić w pierwszym kwartale 2017 roku. Nic nie wskazywało na smutny finał tej historii...  

Niestety, w pierwszych dniach grudnia 2016 roku rzeczniczka królewskiego dworu poinformowała, że niespodziewanie doszło do poronienia i Zara z mężem stracili dziecko. To był ogromny cios. Wnuczka królowej przez kilka dni nie wychodziła z domu. Podobno skorzystała ze wsparcia psychologa.  

Święta Bożego Narodzenia, które były niebawem, miała spędzić z rodziną królewską, ale przyszła jedynie na przedgwiazdkowy obiad do pałacu Buckingham. Podobno królowa absolutnie nie miała jej tego za złe. Wręcz przeciwnie, sama namawiała wnuczkę, by wypoczęła i doszła do siebie.  

Dziś królowa Elżbieta II ma powody do radości, ale ma też troski. Martwi się o zdrowie Zary i szczęśliwe rozwiązanie. Chciałaby, żeby wnuczka wróciła już z dalekiej podróży. Zara i jej mąż postanowili, że po powrocie pozostaną już w Londynie do porodu.

***
Zobacz więcej materiałów:

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Królowa Elżbieta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje