Za sześć dni czeka nas kolejny, 34. już finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do akcji przyłączają się kolejne gwiazdy, które zaskakują różnorakimi pomysłami.
Ostatnio głośno było o ofercie Musiała, który obiecał wybrać się ze zwycięzcą na studniówkę.
Niespodziewanie to jednak jego koleżanka z "rodzinki.pl" wywołała większe poruszenie swą propozycją. Wieniawa zaoferowała bowiem wspólną "nocowankę"
Julia Wieniawa ogłosiła ws. WOŚP. Poruszenie na całą Polskę
"Zabiorę ciebie i grupę twoich znajomych (do 5 osób) na nocowankę w jednym z malowniczych, chillowych miejsc na mapie Mazowsza. W planie m.in. kolacja, wspólny maraton filmowy, karaoke, zdrowe przekąski i poranne aeroby" - zachwalała Julka.
Oferta spania z aktorką okazała się bardzo kusząca, bowiem już kwota zbliża się do 100 tysięcy złotych!
Wielu zaczęło się jednak zastanawiać, czy Julka nie przesadziła. Pojawiły się obawy, że to dość odważne z jej strony, by zapraszać obcych na "nocowanki".
Głos zabrała nawet posłanka Anna Maria Żukowska.
"Trochę ryzykowne zapraszać do siebie do domu zupełnie obcą osobę na nocowanie" - napisała w social mediach.
Wieniawa ogłosiła ws. WOŚP, a tu takie problemy. Musi tłumaczyć nawet posłance
W końcu Wieniawa nie wytrzymała i w rozmowie z Pudelkiem postanowiła się wytłumaczyć i rozwiać wszelkie domysły. Takich problemów chyba się jednak nie spodziewała.
"Taka kwota w 48 godzin od ogłoszenia aukcji to naprawdę duże, zadeklarowane wsparcie w szczytnym celu, co bardzo mnie cieszy! Czy się boję? Wystarczy przeczytać dobrze opis aukcji - to kolacja, maraton filmowy, karaoke, aeroby, wszystko w towarzystwie również mojej grupy znajomych oraz osób, które będą dbały o bezpieczeństwo uczestników. Sama "nocowanka" nie będzie miała miejsca w moim domu, jak pomyśleli niektórzy" - wyjaśniła Julka.
Julia Wieniawa już pożałowała oferty na WOŚP? Same problemy
Celebrytka pożaliła się, że wokół aukcji zrobiło się niepotrzebne zamieszanie, a ludzie dopowiadają sobie niestworzone rzeczy, których ona jednak podczas nocowanki nie będzie oferować.
"Zdaję sobie sprawę, że część osób dopisuje do tej aukcji własne scenariusze i podteksty, które nie mają nic wspólnego z jej rzeczywistym przebiegiem. Wystarczy jednak sięgnąć do opisu aukcji, by zobaczyć, że jej charakter od początku był jasno określony, transparentny i oparty na wspólnym spędzeniu czasu w bezpiecznej formule. Sensacyjne interpretacje mówią więc więcej o wyobraźni komentujących niż o samej inicjatywie. To ma być pozytywne spotkanie i realne wsparcie dla WOŚP" - ogłosiła zirytowana bywalczyni salonów.
Czytaj też:
10 dni temu książę Lubomirski oddał to na WOŚP, a teraz takie doniesienia. Poruszenie na całą Polskę
To wdowa po Jakubiaku oddała na WOŚP. Nagle ogłosiła ws. Jerzego Owsiaka








