W "Sanatorium miłości" 8, otwiera się w nowym oknie Lilla z Sosnowca, otwiera się w nowym oknie od pierwszego odcinka została ulubienicą widzów. Byli po jej stronie, kiedy wyszło na jaw, że Barbara ze Szczecina, otwiera się w nowym oknie jest uciążliwą współlokatorką. Inni uczestnicy show też polubili Lillę i od razu wybrali ją kuracjuszką odcinka. Dzięki temu mogła pójść na randkę.
Pierwsza randka Lilli nie była udana, bo Henryk z Żychlina przewrócił kajak i sympatyczna uczestniczka "Sanatorium miłości" zupełnie zamokła.
"Sanatorium miłości" 8. Randka Lilli z Pawłem
W najnowszym odcinku Lilla, otwiera się w nowym oknie zaprosiła na randkę Pawła. Mężczyzna dość długo zastanawiał się nim wyraził zgodę na wspólną randkę. To było trochę niezręczne. Na randce Lilla wyznała Pawłowi prawdę. Od pierwszych chwil w "Sanatorium, otwiera się w nowym oknie miłości" wiedziała, że nie znajdzie tu partnera dla siebie.
"Każdy z nas ma coś. W tym przypadku mimo tego, że i tak byłam nastawiona, że ja i tak tutaj nikogo nie znajdę, bo jak w pierwszej chwili zobaczyłam naszych panów, to raczej widziałam po waszych minach (...) że w żadnego typie nie byłam" - powiedziała Pawłowi.
"Sanatorium miłości" 8. Tak potraktowali Lillę uczestnicy
Potem do kamery gorzko wyznała, że jest jej przykro, bo żaden z uczestników randkowego show nie traktuje jej jak kobiety.
"Panowie od samego początku uważali mnie za kumpla/przyjaciela, do którego można przyjść się zwierzyć, guziczka przyszyć, pomóc w wyjściu na randkę. To jest przykre, po prostu przykre, jak przychodzą jak do kumpla. Jak każda kobieta potrzebowałabym, żeby ktoś mnie zauważył" - mówiła rozgoryczona.
Lilla z Sosnowca, otwiera się w nowym oknie dodała też, że wiele by dała za to, ktoś ją pokochał:
"Jeżeli naprawdę znalazłby się taki facet, który zauważy we mnie kobietę, to ja jestem w stanie oddać całe serce".
Zobacz też:








