Mikołaj Roznerski od lat należy do grona najpopularniejszych polskich aktorów, jednak początki jego kariery wyglądały zupełnie inaczej. Zanim widzowie poznali go dzięki serialowi "M jak miłość", pojawił się w teledysku Edyty Górniak do piosenki "List" z 2007 roku. Był to jego pierwszy występ w klipie. Aktor wcielił się w kataryniarza.
Roznerski powiedział wprost o Górniak. "Nie wie, kim ja jestem"
Po blisko 20 latach Roznerski wrócił wspomnieniami do spotkania z diwą. Nie ukrywał, że możliwość pracy u jej boku była dla niego sporym wydarzeniem.
"Tak, to był utwór 'List', pamiętam to. Ja przyjechałem wtedy do Warszawy i w zasadzie zagrałem w tym teledysku kataryniarza i grałem na katarynce. To był mój pierwszy teledysk w życiu. Poznałem Edytę Górniak, bardzo chciałem ją poznać, ponieważ jestem jej ogromnym fanem, zawsze byłem" - opowiadał.
Choć od czasu ich spotkania kariera Roznerskiego nabrała zawrotnego tempa, aktor podejrzewa, że Górniak może go dziś nie pamiętać. Nie ma jednak do niej o to żalu i nadal pozostaje pod ogromnym wrażeniem jej talentu.
"Myślę, że ona w ogóle nie wie, kim ja jestem, więc jakby to też nie ma dla mnie znaczenia. Ja zawsze będę fanem jej głosu, fanem jej osobowości i jest to gwiazda z prawdziwego zdarzenia" - podkreślił.
Mikołaj Roznerski zaapelował do Edyty Górniak
Roznerski zdradził również, że chciałby podarować wokalistce kawę sygnowaną swoim nazwiskiem. Na razie nie udało mu się jednak zdobyć adresu, pod który mógłby wysłać przesyłkę. Dlatego zwrócił się bezpośrednio do artystki.
"Jeżeli pani Edyto, jeżeli pani mnie kiedyś obejrzy gdzieś, na przykład w 'The Floor' albo w 'M jak miłość', albo w jakimś filmie w kinie czy w teatrze, czy na Instagramie, to proszę przesłać mi adres, gdzie ja mam wysłać kawę" - zaapelował.
Aktor został również zapytany, czy za udział w pierwszym teledysku otrzymał wynagrodzenie. Po tylu latach nie potrafił przypomnieć sobie szczegółów. Podejrzewa jednak, że produkcja zapłaciła mu, choć niewielką kwotę.
"Wydaje mi się, że wtedy byłem zaczynającym w tym zawodzie aktorem, więc tak naprawdę każda praca i każda złotówka się liczyła. Wydaje mi się, że coś mi tam zapłacili, ale ile, to nie pamiętam" - podsumował.

Zobacz też:
Wyszło na jaw po ślubie ws. Brzozowskiego. Jednak nie jest tak kolorowo, jak wszyscy myśleli
TVP przeprasza Edytę Górniak w związku z głośną aferą. Na reakcję diwy nie trzeba było długo czekać
Nie milkną echa głośnej afery. Telewizja Polska reaguje na oświadczenie Edyty Górniak








