Reklama

Reklama

Reklama

Wybraliście najbardziej nielubiane gwiazdy "Tańca..."

Niekwestionowanym zwycięzcą naszego rankingu na najmniej lubiane gwiazdy, które w pierwszej kolejności odpadły z tanecznego show, jest piosenkarz i aktor Michał Milowicz. "Konkurenci" pozostali daleko w tyle...

Na początku grudnia poprosiliśmy Was o wybranie tego uczestnika "Tańca z gwiazdami", który wzbudzał u Was najmniejszą sympatię. Wynik jest zaskakujący.

39-letni Milowicz zdobył ponad 6600, czyli aż 28% Waszych głosów. W tej sytuacji nic dziwnego, że artysta w pierwszym odcinku wyleciał z hukiem z "Tańca z gwiazdami". Dlaczego tak bardzo nie lubimy Michała? Może przeszkadza nam jego, nieco obciachowy, styl? Niektórzy nazywają go wręcz "polskim Elvisem dla ubogich".

Reklama

Za Milowiczem uplasował się Włoch Paolo Cozza (45 l.) - otrzymał 19% głosów. Z wykształcenia prawnik, dał się poznać Polakom dzięki udziałowi w programie telewizyjnej Dwójki "Europa da się lubię". Naszej sympatii dla Paola nie wzbudził nawet fakt, że poślubił Polkę i postanowił związać się na stałe z naszą ojczyzną.

Ostatnie miejsce na podium, z 14% głosów, zajmuje 32-letnia Sandra Lewandowska. Być może nie spodobało Wam się, że polityk i była posłanka próbuje zrobić karierę w show-biznesie.

Kolejne miejsca w naszym rankingu prezentują się następująco:

4. Robert Kudelski - 11% głosów;

5. Marek Kościkiewicz - 7% (1716) głosów;

6. Paweł Stasiak - 7% (1554) głosów;

7. Wojciech Majchrzak - 4% (904) głosów;

8. Michał Lesień - 4% (858) głosów;

9. Piotr Adamski - 3% (675) głosów;

10. Tomasz Sobczak - 3% (661) głosów.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Taniec z gwiazdami | Michał Milowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »