Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojna Kwaśniewskich

Za swoją odwagę Jolanta i Ola Kwaśniewskie mogą drogo zapłacić!

Była Pierwsza Dama w swoim nowym programie "Matki i córki, czyli rodzinny galimatias" w stacji TVN Style podjęła się trudnego zadania. Wspólnie z córką Aleksandrą poruszają tematy, o których dotąd mówiło się tylko po cichu. Jednym z nich jest przemoc w rodzinie - bolesny problem, którym od dawna zajmuje się Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej "Porozumienie bez barier".

Reklama

- Nie można żyć w toksycznych związkach. Trzeba przeciwstawić się damskim bokserom. Bardzo mi zależy, żeby doprowadzić do skutecznego karania domowych oprawców - apelowała stanowczym tonem była Pierwsza Dama.

Prowadzące program postanowiły uzmysłowić wszystkim, że ofiarami przemocy są nie tylko kobiety w rodzinach patologicznych. To również poważny problem w tak zwanych dobrych domach. Lista mężczyzn szczycących się wysoką pozycją społeczną, którzy w brutalny sposób odreagowują stresy na najbliższych, jest długa.

Nierzadko powszechnie znani i szanowani panowie w idealnie skrojonych markowych garniturach, pachnący drogimi perfumami, po powrocie do domu stają się prawdziwymi potworami i zamieniają życie swoich żon w piekło.

Wstyd, strach, a także chęć ratowania związku za wszelką cenę powodują, że ogromna większość kobiet milczy. Przez lata znosi straszne upokorzenia, ukrywa siniaki po kolejnych aktach przemocy. Program "Matki i córki, czyli rodzinny galimatias" ma w swoim założeniu dodać maltretowanym kobietom odwagi. Dać sygnał, że nie są zdane tylko na siebie.

Jednym z gości Jolanty i Oli Kwaśniewskich była Zofia Ragankiewicz, mama dwójki dzieci. Niegdyś modelka i żona znanego adwokata i byłego parlamentarzysty. - Musiałam pokonać ogromną obojętność i niechęć ze strony ludzi, którzy z powodu różnych układów nie chcieli mi pomóc - wyznała w programie. Aż pięć lat prowadziła samotną walkę, by ostatecznie uwolnić się od małżonka.

Jak ujawniła przed kamerami, usłyszała od niego na koniec, że jeśli komukolwiek powie o tym, co działo się w jej domu, on ją zniszczy. Mimo to zaryzykowała.

Zaryzykowała też Jolanta Kwaśniewska. Wykazała się dużą odwagą, rozmawiając o mężczyźnie, który przez lata dbał o swój nieskazitelny wizerunek i nadal jest bardzo wpływowy. Długo zabiegała o spotkanie z jego żoną.

- Wystąpiłam, by pokazać innym kobietom, że można wyjść ze związku, w którym stosowana jest przemoc - powiedziała Zofia Ragankiewicz. Jolanta Kwaśniewska razem z córką tylko zasygnalizowały ten poważny problem. Mają jednak nadzieję, że kobiety, które są ofiarami przemocy domowej, przestaną milczeć, podejmą walkę i odejdą od swoich oprawców.

JA

(nr 44/2011)

Dowiedz się więcej na temat: jolanta kwaśniewska | Aleksandra Kwaśniewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje