Dzisiejszy (26 października) "Super Express" zdradza kulisy wydarzenia, które tylko dziwnym zbiegiem okoliczności nie miało dla prezydentowej tragicznych w skutkach konsekwencji.
W dniu kręcenia reklamy Jolanta Kwaśniewska była już w studiu telewizyjnym i cierpliwie czekała na rozpoczęcie zdjęć. Tymczasem podczas gdy sztab pracowników produkcji dopinał wszystko na ostatni guzik, tuż obok Kwaśniewskiej rozbiło się ni stąd ni zowąd ogromne lustro...
Na szczęście, prezydentowa wyszła z tej sytuacji bez szwanku. Jak na prawdziwą damę przystało, w kluczowym momencie zachowała zimną krew i klasę. Ale gdyby siedziała choć parę centymetrów bliżej...
By ich nie martwić, nie opowiedziała o zdarzeniu rodzinie. Prezydent Kwaśniewski o zajściu dowiedział się od... dziennikarzy.
Podobno był bardzo zdziwiony, ale cieszył się, że wszystko dobrze się skończyło.









