Reklama

Reklama

Reklama

Wojciechowska uwięziona w hotelu

Podczas jednej ze swoich podróży Martyna Wojciechowska przeżyła kolejną mrożącą krew w żyłach przygodę. Władze Birmy skonfiskowały jej sprzęt i uwięziły całą ekipę w hotelu.

36-letnia Martyna Wojciechowska poleciała do Birmy, by nagrać odcinek swojego programu "Kobieta na krańcu świata". Niespodziewanie okazało się, że wojskowe władze tego kraju cofnęły jej wszystkie pozwolenia. Podróżniczka zdecydowała jednak, że nie przerwie wyprawy.

"Junta wojskowa nie chciała wpuścić ekipy do kraju. Skonfiskowali cały sprzęt, aparaty, telefony" - mówi w rozmowie z "Faktem" menedżerka Martyny.

Wojciechowska i jej koledzy przez cały dzień byli uwięzieni w hotelu. Jak pisze "Fakt", gwiazda jest przekonana, że władze Birmy chcą ukryć stan po katastrofie ekologicznej na jeziorze Inle i stąd wynikały jej problemy z dostaniem się do kraju.

Reklama

Zobacz również:

Szokująca opowieść Wojciechowskiej

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy