Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojciech Szczęsny i Marina Łuczenko-Szczęsna w wywiadzie. Padło pytanie o ciążę!

Wojciech Szczęsny (27 l.) i Marina Łuczenko-Szczęsna (28 l.) udzielili wspólnego wywiadu, w którym opowiedzieli o swoim związku. Podczas rozmowy padło też pytanie o plany powiększenia rodziny! Jak zareagowali małżonkowie? To ciekawe zwłaszcza w kontekście ostatnich plotek o rzekomej ciąży wokalistki...

Marina niedawno wydała nową płytę, zatem nic dziwnego, że od jakiegoś czasu jest jej w mediach całkiem sporo. A to gości w studiu "śniadaniówki", a to znowu udziela wywiadu w piśmie dla pań. W nowej "Gali" na pytania odpowiadała wraz ze swoim mężem, Wojciechem Szczęsnym. 

Reklama

Małżonkowie podkreślali, że bardzo się nawzajem wspierają. Uwielbiają spędzać ze sobą czas, lecz - jak wspomniała sama Marina - chcą mieć też swoją przestrzeń poza związkiem. W jej przypadku jest to sfera muzyczna, w której się realizuje. Założyła nawet własną wytwórnię i to w niej wydała najnowszy krążek. Mąż ceni w niej to, że ma pasję. 

"Marina jest bardzo ambitną dziewczyną. Wykonuje swój zawód z miłości i to jest piękne. Ja pracuję, bo to sposób na utrzymanie rodziny. Marina nie musi, mogłaby się zadowolić tym, co mamy, i nic nie robić. A jednak pracuje, chociaż kosztuje ją to dużo zdrowia i poświęceń" - opowiada Szczęsny. 

Z kolei żona ceni go przede wszystkim za opanowanie. Gdy ona reaguje emocjonalnie, on jest jej ostoją i próbuje wszystko spokojnie wytłumaczyć. Poza tym nauczył ją, żeby "nigdy się nie załamywać porażkami, ani nie ekscytować sukcesami". 

Przy okazji wokalistka po raz kolejny pochwaliła się, że Wojtek napisał tekst do jednej z jej piosenek i stwierdziła, że "jest takim trochę artystą". Lecz o ile on jeszcze potrafiłby odnaleźć się w jej muzycznym świecie, to ona zupełnie nie potrafiłaby znaleźć sobie miejsca w jego zawodzie. Przede wszystkim przez wczesne pobudki. Szczęsny musi wcześnie wstawać na treningi - to dla Mariny nie do przeskoczenia. Woli pracować w nocy i później spać do dziewiątej rano. 

W rozmowie nie zabrakło także pytania o starania dotyczące powiększenia rodziny. Przyznali, że mają to w planach. 

"Nigdy nie ma idealnego momentu na dziecko, ponieważ zawsze jest coś do zrobienia - i tak można przekładać w nieskończoność, ale myślę, że byłabym gotowa" - zadeklarowała żona piłkarza. Dodała, że rodzice już dopytują o wnuka i proszą, aby się pospieszyli... 

Jeszcze ciekawiej wygląda okładka "Gali". I nie chodzi tu nawet o błąd interpunkcyjny, a o fotografię Szczęsnych. Na zdjęciu Wojtek trzyma rękę na brzuchu żony. Czyżby to coś znaczyło?


***
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Marina Łuczenko-Szczęsna | Wojciech Szczęsny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje