Janusz Hetman nie żyje. Był słynnym producentem filmowym
Polskie media obiegła smutna wiadomość o odejściu jednego z najbardziej cenionych producentów filmowych ostatnich lat - Janusza Hetmana.
Informację o jego śmierci za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazali przedstawiciele studia, z którym twórca związany był od początku swojej kariery.
"Dzisiaj odszedł Janusz Hetman. Janek był ważną częścią naszego zespołu, studia Lucky Bob, przyjacielem, przewodnikiem po filmowym świecie. Kochał sztukę w każdym wymiarze i aspekcie, kochał ludzi, a nade wszystko, kochał życie, z którego czerpał pełnymi garściami. Odejście Janka to niepowetowana strata dla jego rodziny, dla nas - przyjaciół i współpracowników, dla polskiej kultury, a w szczególności polskiego filmu" - można przeczytać na profilu Studio Lucky Bob.
Janusz Hetman pracował przy filmach Wojciecha Smarzowskiego
Janusz Hetman miał okazję współpracować z wieloma wybitnymi artystami. Do jego najsłynniejszych produkcji należą między innymi filmy Wojciecha Smarzowskiego, w tym słynne "Wesele", a także najnowszy przebój kinowy "Dom dobry".
Na tym nie kończy się jednak lista nazwisk, z którymi producent miał okazję tworzyć na planie - członek Polskiej Akademii Filmowej oraz Europejskiej Akademii Filmowej miał na koncie także wspólne projekty z Davidem Lynchem (przy "Inland Empire"), Jerzym Skolimowskim (przy nominowanym do Oscara "IO") oraz Romanem Polańskim (przy "The Palace").
Janusz Hetman odszedł w wieku 68 lat po długiej i ciężkiej chorobie.
Zobacz też:
Lubiła wywoływać skandale. O "wybrykach" gwiazdy Piwnicy pod Baranami było głośno
Pierwsze małżeństwo Dziędziela okazało się porażką. Drugą żonę ukrywa przed światem








