O tym, że rodzina Boskich mocno się zmieniła, nie trzeba przekonywać nikogo, kto obejrzał choć kilka minut nowej serii. "Rodzinka.pl" 5 lat temu żegnała się z widzami jako grupa ludzi, którzy już nie bardzo mogą na siebie patrzeć i porozumiewają się niechętnymi warknięciami lub wrzaskiem. Teraz jest jeszcze gorzej…
"Rodzinka.pl" zmierza w dziwnym kierunku
Nie brakuje opinii, że ekipa "rodzinki.pl" naoglądała się dramatycznych seriali o nastolatkach na streamingach, dołożyła do tego "Wendesday" i wszystko razem ulokowała na przedmieściach Warszawy.
Co gorsza, z serialu można wysnuć wniosek, że Boscy są organicznie niezdolni do zawierania nowych znajomości i kiszą się w tym samym gronie od 15 lat.
Nowe wątki romantyczne w "rodzince.pl"
Przy braku inspiracji z zewnątrz, poza nową dziewczyną średniego syna - w tej roli Helena Englert, również romanse muszą być nawiązywane w tym samym kręgu, co już doprowadziło do niepokojących napięć między Natalią i Markiem, Agatą i Ludwikiem oraz Pauliną i wszystkimi braćmi Boskimi.
O to właśnie widzowie mają do scenarzystów największy żal. Po emisji odcinka, w którym do Pauliny, granej przez Julię Wieniawę wyraźnie smalą cholewki żonaty i dzieciaty Tomasz, grany przez Macieja Musiała oraz mieszkający w piwnicy rodziców Kacper, w którego wciela się Mateusz Pawłowski, sypnęło komentarzami.
Widzowie podzieli ws. "rodzinki.pl"
Rozżaleni widzowie dają do zrozumienia, że posądzają ekipę o brak pomysłów:
"Teraz zrobili zamianę partnerów w tym serialu. Taki fajny serial był."
"Coraz głupsze się to robi"
"To teraz czekamy tylko na Agatkę z Ludwikiem".
Nie wszyscy są jednak tak pesymistycznie nastawieni. Niektórzy twierdzą, że robi się coraz ciekawiej, tylko trudno zgadnąć, czy chodzi o aspekty scenariusza czy ciekawość, jak daleko scenarzyści mogą się posunąć w piętrzeniu absurdów.
Zobacz też:
Dostał największe cięgi od widzów. Tak Pawłowski tłumaczy "rodzinkę.pl"
Ledwo "rodzinka.pl" wróciła, a tu takie słowa Gąsiewskiej. Powiało chłodem








