Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy w polskim show-biznesie. Byli małżonkowie po 20 latach ponownie są razem, wywołując przy tym prawdziwą sensację.
Wiśniewski i Mandaryna po raz pierwszy razem w telewizji
W środowy poranek Wiśniewski i Mandaryna po raz pierwszy od ogłoszenia swojego powrotu pojawili się wspólnie w telewizji. Okazją była wizyta w programie "Pytanie na śniadanie", gdzie wsparli akcję pomocową na rzecz Szymona - chłopca, który postanowił zbierać pieniądze, sprzedając lemoniadę wiśniowo-mandarynkową.
Robert Stockinger zdradził, że produkcja zaprosiła do studia jedyne rodzinę Szymona oraz Michała Wiśniewskiego.
Mandaryna z kolei sama zgłosiła chęć udziału, gdy dowiedziała się, że program będzie poświęcony tak ważnej sprawie.
"Marta, kiedy usłyszała, że będzie rozmowa przy stoliku na ten temat, sama się zaprosiła, za co bardzo ci serdecznie dziękujemy" - powiedział prowadzący.
Wiśniewski nagle wygadał się ws. Mandaryny
Pod koniec rozmowy gospodarze nie mogli jednak powstrzymać się od nawiązania do ponownego zejścia się pary.
"Ja rozumiem, że wy już teraz - Michał i Marta - to już nierozłączni?" - zapytał Stockinger.
Mandaryna próbowała skierować rozmowę z powrotem na akcję z lemoniadą, jednak Wiśniewski postanowił zażartować z nowej-starej rzeczywistości.
"Ja się teraz nie mogę specjalnie odzywać, bo muszę się przyzwyczaić, że ona ciągle gada, więc..." - rzucił z uśmiechem Wiśniewski.
Na koniec Robert Stockinger puścił do pary oko.
"Jest co nadrabiać. Dwadzieścia lat musi ci opowiedzieć" - skwitował.

Zobacz też:
Richardson wyliczyła Wiśniewskiemu pięć żon. Nie przewidziała, co wydarzy się później
Pola Wiśniewska dopiekła Michałowi. Tym razem nie gryzła się w język
Kajra i Sławomir w ogóle o tym nie wiedzieli. Wprost komentują powrót wokalisty do Mandaryny








