Kiedy w 1995 roku Viola Brzezińska zaśpiewała w "Szansie na sukces" przebój Alicji Majewskiej "Jeszcze się tam żagiel bieli" (sprawdź!), nikt nie miał wątpliwości, że dziewczyna z Giżycka stoi u progu wielkiej kariery. Tylko jedna osoba nie wierzyła, że Viola odniesie sukces - jej mama.
Została sama
Mama bagatelizowała moje dziecięce marzenia. Nie dostałam w domu rodzinnym wiary w siebie, w swoje możliwości. Ogromne wsparcie miałam w tacie i babci, ale oni zmarli, zanim zaczęłam odnosić pierwsze sukcesy. Praktyczne zostałam sama
Zwycięstwo w finale drugiej edycji programu Elżbiety Skrętkowskiej zapewniło Violi Brzezińskiej bilet do Opola. W konkursie "Debiutów" nie miała sobie równych i wyjechała ze stolicy polskiej piosenki z nagrodą im. Anny Jantar i kontraktem na nagranie... kolęd dla TVP.
Rok później wróciła na opolską scenę i w koncercie "Premier" zaprezentowała utwór, który specjalnie dla niej napisali Piotr Rubik i Jacek Cygan. Piosenka "Szarości me" (posłuchaj!) natychmiast wylądowała na pierwszych miejscach wielu list przebojów, a Marek Niedźwiecki publicznie nazwał jej wykonawczynię nadzieją krajowej sceny pop.
Z rozpaczy chciała odebrać sobie życie
Po sukcesie w Opolu Viola Brzezińska zatrudniła się w Teatrze Buffo Janusza Józefowicza i dołączyła do obsady kultowego "Metra", zaczęła nagrywać reklamówki i jingle radiowe, występowała z Dyskoteką Pana Jacka. Dobrze poznała też tryby nakręcające show-biznes.
W 1996 roku Viola przeżyła pierwsze wielkie rozczarowanie... Obiecano jej, że będzie reprezentowała Polskę w 41. Konkursie Piosenki Eurowizji, ale w ostatniej chwili decydenci z TVP zmielili zdanie i wysłali do Oslo Kasię Kowalską.

Od dziecka marzyłam, żeby kiedyś zaśpiewać na Eurowizji. Jak usłyszałam, że jest taka możliwość, byłam tak bardzo podekscytowana, że gdy w końcu powiedziano mi, że nic z tego nie będzie, myślałam o... samobójstwie! Byłam o krok od tego, żeby odebrać sobie życie z rozpaczy
Gdy jakiś czas później Michał Wiśniewski zaproponował jej, by została wokalistką "Ich Troje", odmówiła. Stwierdziła, że nie pasuje jej przekaz ideologiczny zespołu!
Wiedziałam już wtedy, że chcę robić coś innego. Byłam przerażona tym, jak show-biznes wygląda od zaplecza. Doświadczyłam takiej obłudy, zawiści... od wielu ludzi z branży, że po prostu mnie to przerosło
Miłosny zawód i... nawrócenie
Przełomowym momentem w życiu Violi okazało się... cierpienie z powodu miłosnego zawodu. Mówi, że dostała od losu solidnie po głowie i dopiero kiedy uwolniła się z toksycznej relacji ze swym chłopakiem i zwróciła się ku Bogu, odnalazła spokój.
Marzenia o błyszczącej karierze zamieniłam na pragnienie tego, by na łożu śmierci móc powiedzieć sobie, że jestem człowiekiem spełnionym
Viola Brzezińska jest przekonana, że odkąd powierzyła swój los Bogu, szczęście ciągle się do niej uśmiecha. Najpierw - kilkanaście lat temu - Chris de Burgh zaprosił ją do nagrania duetu, później współpracę zaproponował jej Krzysztof Krawczyk, w końcu nagrała debiutancki album z hitem "Przystań", dzięki któremu znów zrobiło się o niej głośno.
Po nawróceniu - bo tak Viola nazywa swoją duchową przemianę - wokalistka znalazła też miłość...
Wymodliła sobie męża
Modliłam się o dobrego męża i... mam. Pamiętam, że kiedy przyjechał do mnie pierwszy raz, to przez kilka dni razem odmawialiśmy Różaniec. Narzeczeństwo i teraz małżeństwo budujemy w tym samym kierunku. Zbliżyło nas do siebie to, że obydwoje jesteśmy ludźmi, dla których liczą się te same wartości
Viola sprawdza się też jako mama. Bardzo długo czekała, by poznać smak macierzyństwa, a kiedy wreszcie zaszła w ciążę, bała się, że jej dziecko będzie chore.
Wiedziałam, że na pewno je urodzę. Pragnienie dziecka było silniejsze niż moje lęki. Nasz synek jest dzieckiem upragnionym, wyczekiwanym, wytęsknionym
Nowy projekt
Kilka dni temu Viola Brzezińska ogłosiła na swej oficjalnej stronie, że rozpoczęła pracę nad kolejną płytą, na której znajdą się piosenki jej autorstwa oraz kompozycje Roberta Jansona, z którym współpracuje od lat.
Mam nadzieję, że pierwszymi efektami naszej muzycznej kooperacji będę mogła podzielić się z Wami już wkrótce i że polubicie je tak, jak niegdyś piosenki, które zaśpiewałam na płycie Roberta "Trzeci wymiar
Myślicie, że zapomniana wokalistka ma jeszcze szansę zrobić wielką karierę, na jaką - przynajmniej według Elżbiety Zapendowskiej, która kiedyś uczyła ją śpiewu - zasługuje?

***
Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:








