Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Uczestnicy "Sanatorium miłości" nie znoszą się. Tego kamery nie pokazują!

Nie wszyscy uczestnicy "Sanatorium miłości" przepadają za sobą. Wiesia Judek w programie kilkukrotnie wypowiadała się negatywnie o Bożenie z Chicago. Od początku było widać, że panie nie przypadły sobie do gustu. Teraz kuracjuszka z Białegostoku postanowiła opowiedzieć, co tak naprawdę myśli o koleżance.

Jest najbardziej bezpośrednią uczestniczką show TVP. Mówi to, co myśli, nie zważając na uczucia rozmówcy. Na temat 71-letniej Bożeny Baraniak ma jak najgorsze zdanie.

Reklama

"Nigdy się do niej nie przekonam. Szanuję ją jako człowieka, ale uważam, że w naszym wieku trzeba mieć jakąś godność ubierania się. (...) Absolutnie mi Bożena nie leży. Nie pasuje mi jej sposób bycia i wymowy" - mówi nam Wiesia.

I tłumaczy, co najbardziej w zachowaniu Bożeny działa jej na nerwy...

"Denerwuje mnie to, że ona bezustannie mówi to samo. Zwracałam na to uwagę w każdym odcinku. Ciągle powtarzała, że jest bardzo zadowolona, że trafiła do programu i dziękowała każdemu. Człowiek raz powiedział, że jest zadowolony i wystarczy. Wszystkich ludzi szanuję, ale Bożena mi nie leży i koniec" - dodaje.

Podczas trwania programu niechęć Wiesi do Bożeny była tak silna, że zdołała przeciwko koleżance nastawić całą grupę. Pod koniec turnusu nikt z nią nie rozmawiał. 

Całą wypowiedź możecie zobaczyć poniżej:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sanatorium miłości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje