Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Wiśniewski kibicuje Mandarynie w "TzG". To już jego zwyczaj
Ponowne zejście się prywatnych dróg Mandaryny, otwiera się w nowym oknie i Michała Wiśniewskiego, otwiera się w nowym oknie zbiegło się w czasie z jej występem w "Tańcu z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie. Teraz siłą rzeczy wokalista mocno wspiera ukochaną w przygodzie z show, czemu regularnie publicznie daje wyraz.
To już stało się pewnego rodzaju zwyczajem. Co tydzień przed kolejnym odcinkiem piosenkarz zabiera głos w sieci i zachęca do kibicowania Marcie. Jest tak zaangażowany w to, czym sama jest teraz pochłonięta, że produkcja nawet mu się śni, otwiera się w nowym oknie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
"To jest tak, że ja po odcinku dzwonię albo Michał, dzielimy się sytuacją, którą mamy wokół siebie. Tak naprawdę trzyma za mnie kciuki. To jest po prostu bardzo naturalne" - zdradziła Wiśniewska w rozmowie z Pomponikiem.
W miniony weekend nie mogło być inaczej. Nieoczekiwanie tuż przed następnym epizodem "TzG" "Wiśnia" zdobył się na szczere wyznanie. Ale nie obyło się bez kilku gorzkich słów...
Tuż przed "Tańcem z gwiazdami" Wiśniewski wyznał gorzko ws. Mandaryny. Oto jak jest między nimi naprawdę, ludzie nie wiedzieli
Jeden z najnowszych wpisów Michała to najlepszy dowód na to, jak mocno przeżywa on zmagania ukochanej. Wiśniewski po raz kolejny przypomniał światu, jak dużo wysiłku wkłada ona w przygotowania do show.
"Minuta trzydzieści. Tyle trwa taniec. Niby nic - ja w półtorej minuty zdążę najwyżej zapomnieć, po co wszedłem do kuchni. Ale wiem, ile kosztuje ta minuta trzydzieści. Godziny na sali, (...) zakwasy w mięśniach, o których istnieniu człowiek nie miał pojęcia. Bo tam nie tańczą tylko nogi i ciało. Przede wszystkim tańczy głowa" - napisał na Instagramie pod zdjęciem Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza z parkietu.
Wiśniewski oczywiście chciałby, żeby para dotarła w programie aż do finału, choć właściwie nie jest mu to na rękę...
"Życzę Ci, Kochanie, żebyś dotańczyła jak najdalej. Z całego serca. No… prawie z całego. Bo jest druga strona medalu: widzimy się rzadziej niż kiedykolwiek. Więc (...) stawiam kreski na ścianie. Cztery pionowe, piąta na ukos. Odliczam i skreślam. Ile ich jeszcze będzie? Nie wiem. Ale strasznie mi pomaga świadomość, że kiedyś postawię tę ostatnią" - przyznał gorzko.

Przed "TzG" Wiśniewski wyznał gorzko o Mandarynie. To nie daje mu spokoju
Wokalista sam ze sobą nie może dojść do porozumienia w tej kwestii.
"I tu mam problem. Rozum mówi: najfajniej byłoby postawić ją jak najpóźniej. Najlepiej po finale, kiedy wrócisz z Kryształową Kulą pod pachą. A serducho? Serducho mówi co innego. Tęskni i najchętniej dorysowałoby resztę jednym ruchem. Dlatego głosujcie. Niech wygra rozum - serducho poczeka. Ściana jest duża" - poprosił obserwatorów.
Na koniec zwrócił się do Mandaryny.
"Ty tańcz. Ja tu sobie posiedzę" - podsumował.
W minioną niedzielę Wiśniewski po raz pierwszy w tej edycji pojawił się w studiu, otwiera się w nowym oknie "Tańca z gwiazdami". Okazja była zresztą wyjątkowa - wraz z Etiennette, córką z małżeństwa z Anną Świątczak, zaśpiewał on do występu Marty z ich wspólnym synem, Xavierem, otwiera się w nowym oknie. Tego wieczora uczestniczka otrzymała maksymalne 40 punktów, które zresztą "zadebiutowało" w trwającej obecnie odsłonie produkcji.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie, otwiera się w nowym oknie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








