Anna Lewandowska zaskoczyła wyznaniem. Liczyła na więcej
W sobotni wieczór zorganizowano galę plebiscytu "Przeglądu Sportowego". Sportowcem Roku 2025 została Klaudia Zwolińska, mistrzyni świata w kajakarstwie górskim. Na podium uplasowali się także kolejno Iga Świątek i Wilfredo Leon.
Robert Lewandowski znalazł się nieco niżej, na siódmym miejscu. Tuż po gali jego żona, Anna Lewandowska, udzieliła krótkiego wywiadu. Uwielbiana trenerka przyjechała do stolicy aż z Barcelony, po to, by odebrać nagrodę w imieniu męża.
"Jako żona bym powiedziała, że zawsze liczę na pierwsze miejsce i wspieram mojego męża, ale taki jest sport. Od pierwszego do dziesiątego różnie jest, można być na podium, a czasem poza" - podsumowała w rozmowie z Plejadą.
Słowa Lewandowskiej nie pozostawiają wątpliwości. Mówi o końcu kariery męża
Przy okazji wywiadu Anna Lewandowska postanowiła odnieść się także do tematu zakończenia przez Roberta Lewandowskiego kariery. Uwielbiany przez rodaków sportowiec lada moment będzie mógł przejść na sportową emeryturę.
Słowa 37-latki nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Anna Lewandowska potwierdziła doniesienia ws. męża:
"Chciałabym powiedzieć, że mam nadzieję, że będzie na językach jeszcze wiele lat i pokolenia o nim nie zapomną, bo zrobił coś wielkiego i mogę tylko powiedzieć, że jestem ogromnie dumna. Wiem, jak mu na tym zawsze zależy co roku i wiem o tym, że to jeszcze nie jest jego koniec jego kariery, chociaż coraz bliżej końca. Pojawiają się refleksje, pojawiają się wzruszenia, pojawiają się pytania: 'co dalej?', ale taka jest droga sportowca, a w szczególności tak wielkiego sportowca, jakim jest Robert" - przyznała.
ZOBACZ TAKŻE:
Anna Lewandowska daje odpór plotkom. "Nie mam ust zrobionych!"
Lewandowska miała dość życia w cieniu Roberta. Tymi zdaniami rozwiała wątpliwości ws. małżeństwa








