Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Tragiczny wypadek syna Michaela Ballacka! Zginął przygnieciony quadem

Portugalskie media poinformowały o ogromnej tragedii Michaela Ballacka (44 l.), byłego kapitana niemieckiej reprezentacji. Jego syn, Emilio Ballack (18 l.) zginął w wypadku na quadzie. Do dramatycznych wydarzeń doszło na terenie rodzinnej posesji.

5 sierpnia media w Portugalii podały informację o tragicznym wypadku 18-letniego syna Michaela Ballacka. Według TVI24, doszło do niego ok. 2 w nocy w czwartek na terenie należącym do rodziny byłego piłkarza. Posiadłość znajduje się w popularnym kurorcie w południowej części Lizbony na półwyspie Troia.

Według mediów lokalnych 18-latek jeździł na quadzie po nierównym terenie, co mogło być przyczyną tragicznych wydarzeń. Pojazd wywrócił się i przygniótł chłopca. Mimo że udzielono mu natychmiastowej pomocy, nie udało się go uratować. Ciało Emilia zostało zabezpieczone i przekazane do sekcji.

Reklama

Michael Ballack to legendarna postać niemieckiego futbolu. Od 2004 roku był on kapitanem drużyny reprezentacji Niemiec, a wcześniej rozegrał z nią aż 98 meczów. Zapisał się w kartach piłkarskiej historii na pozycji pomocnika. Związany była także z Chemnitzer FC, Kaiserslautern, Bayer Leverkusen, Bayern Monachium i Chelsea.

Emilio to jeden z trzech synów Ballacka, z byłą już żoną Simone. Był środkowym dzieckiem, pozostawił w żałobie starszego o rok brata Louisa i młodszego 16-letniego Jordiego.

Kondolencje płyną ze wszystkich stron. Na fanpage-u klubu Chelsea FC pojawił się wpis ze słowami wsparcia dla piłkarza.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »