Przejdź na stronę główną Interia.pl

To gosposia wydała Fibaka?!

Jeden z tabloidów twierdzi, że za rozwodem Fibaków stoi... pomoc domowa, z którą tenisista miał romansować.

Wojciech Fibak (61 l.) i młodsza od niego o 23 lata Olga Saniewska są w trakcie rozwodu. Pierwsza rozprawa już dzisiaj o godzinie 12.00 w warszawskim Sądzie Okręgowym. Para była małżeństwem przez dwanaście lat. Owocem ich związku jest córka Nina.

Reklama

Dotąd uchodzili za zgodną parę, co więc poszło nie tak? Dziennik "Fakt" donosi, że za rozstaniem stoi gosposia, z którą żona przyłapała legendę tenisa.

Saniewska zainstalowała kamerę i zarejestrowała zdradę. O samym zalotach 61-latka do służącej dowiedziała się od... niej samej.

"Kobieta, mając dość niechcianych kontaktów z Wojciechem Fibakiem, miała rzekomo zgłosić się w akcie rozpaczy do jego żony i wyjawić prawdę" - czytamy w tabloidzie.

Wówczas Saniewska postanowiła nagrać zdradę męża. Tak powstała sekstaśma, o której plotkuje się na salonach. Dziś za milczenie Olga zgarnęła podobno aż pół miliona złotych. Ile w tym prawdy, nie wiadomo...

To trudny czas dla Fibaka. W zeszłym tygodniu "Wprost" doniósł, że sportowiec miał "ustawiać" młodziutkie studentki ze swoimi bogatymi kolegami.

Tygodnik przeprowadził prowokację - jedna z dziennikarek próbowała za pośrednictwem Fibaka umówić się. Gdy przyszła do jego galerii z ukrytym dyktafonem, usłyszała od niego, że ma on "bardzo fajnego przyjaciela" w Nowym Jorku i chętnie ją z nim pozna.

Gdy poinformowano go o prowokacji, zagroził wojną: "Co ja mogę zrobić, żeby to nie poszło? Obiecuję współpracę do końca życia" - stwierdził.



Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Fibak | zdrada | rozwód | gosposia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje