Cóż to był zaskakujący finał minionego roku. Parę dni przed sylwestrem na profilu znanego eksperta "Sprawy dla reportera", Bogdana Trojanka pojawiło się niespodziewane nagranie, z którego dowiedzieliśmy się o ślubie piosenkarki Viki Gabor z Giovannim Trojankiem.
Ślub Viki Gabor i Trojanka był wielkim zaskoczeniem. Nawet rodzice 19-latki nic nie wiedzieli
Przez kolejne tygodnie nie było chyba dnia, by w mediach nie pojawiły się nowe rewelacje w tej sprawie. Spora w tym zasługa samego dziadka pana młodego, który urządził sobie swoiste tournée po stacjach telewizyjnych.
Dzięki temu dowiedzieliśmy się m.in., że rodzice Viki o niczym nie mieli pojęcia, Viki i Giovanni już ze sobą zamieszkali i żyją w zgodzie z tradycjami wynikającymi z ich kultury.
Przejęty stary Trojanek wyznał też, że teraz czas na szykowanie wielkiego wesela, którego Polska jeszcze nie widziała.
"Zazwyczaj te wesela zaczynają się od soboty. Jeżeli byśmy chcieli was zaprosić na wesele moich wnuków, musicie przygotować się, że będziecie tańczyć pięć dni, pić przez pięć dni i jeść pięć dni" - opowiadał Bogdan w "Pytaniu na śniadanie".
Jak wyznał jeszcze, pochwalenie związku przez starszyznę to rzecz najważniejsza, a papierolologia w polskim urzędzie, to "tylko dodatki".
Od paru tygodni jednak o szumnie zapowiadanym weselu piosenkarki cisza jak makiem zasiał. Ludzie zaczęli się zastanawiać, czy nie podziało się coś złego.
W końcu Bogdan Trojanek cały czas chętnie o wszystkim rozprawiał, a tu nagle zapadł się pod ziemię. W końcu 'Fakt" postanowił się z nim skontaktować.
To dlatego nagle przycichło o weselu Viki Gabor i Trojanka. Jest bardzo źle
Niestety, dziadek Giovanniego nie miał dobrych wieści do przekazania. Można odnieść wrażenie, że nawet jest bardzo źle.
Pytanie tabloidu o pięciodniowe wesele rozzłościło Trojanka. W końcu mężczyzna wyjawił, że po ujawnieniu informacji o ślubie, cała rodzina musiała zmierzyć się z ogromną krytyką i okropnymi komentarzami w sieci.
Z tego powodu pan Bogdan postanowił nabrać wody w usta.
"Nic nie zdradzę. Przez tę (...) [krytykę - przyp. red.], której doświadczyliśmy" - wyznał gorzko.
Potem zwrócił się do tak krytykujących ich tradycje i tożsamość ludzi:
"Chciałem podzielić się z moimi braćmi - Polakami taką radością. Każdy dziadek, każdy tata się cieszy, jak młodzi są szczęśliwi i pobierają się. Zwłaszcza z zachowaniem tradycji. Mimo współczesności Viki i mojego wnuka. Latają samochodami, znają biegle języki, żyją we współczesnym świecie, a jednak ta tradycja jest w nich mocno zakorzeniona. I to jest piękne. Myślałem, że społeczeństwo odbierze to inaczej, ale niestety odebrało to bardzo negatywne" - pożalił się Trojanek i zakończył rozmowę.
Cóż, komentujący gadatliwość Trojanka ludzie podejrzewali już wcześniej, że może dojść do czegoś takiego.
Zobacz też:
Hakiel rozpamiętuje małżeństwo z Cichopek słowami Papieża. A ona? Szaleje na Malediwach
Katarzyna Cichopek w kolorach tęczy na Instagramie. Jak ubiera się zakochana celebrytka?
Antoni Królikowski ocenia rejs przez Atlantyk z chorobą u boku. "Postrzegam to w kategoriach cudu"








