Iwona Pavlović to uwielbiana jurorka "Tańca z gwiazdami", która słynie z surowych ocen, ale też i wyjątkowego poczucia humoru. Niestety, w ostatnim czasie ekspertce nie jest do śmiechu.
Iwona Pavlović pochowała ukochaną mamę
11 stycznia przekazano bowiem wiadomość o śmierci ukochanej mamy pani Iwony. Informacje te przekazał brat jurorki, bo ona sama nie była w stanie niczego komentować. Z mamą były bowiem bardzo zżyte.
"Odeszła od Nas nasza Mama, kochana Zeniulka" - napisał brat Pavlović na Facebooku, dołączając czarno-białe zdjęcie mamy.
Kobieta zmarła 9 stycznia, miała 92 lata. Po pogrzebie Iwona postanowiła w końcu odezwać się do zaniepokojonych fanów. Dodała zdjęcie grobu, a pod fotografią dodała przejmująco:
"Jeszcze nie o Zeniulce… jeszcze nie mogę… może za jakiś czas…" - napisała.
Dlatego Pavlović musiała zasłaniać oczy na ramówce Polsatu. Nie jest dobrze
Od tamtego strasznego okresu w życiu Iwony minęły nieco ponad trzy tygodnie. W miniony czwartek pojawiła się jednak na ramówce Polsatu, choć na ściance nie była w stanie nawet lekko się uśmiechać. Do tego oczy cały czas kryła pod wielkimi, ciemnymi okularami.
Reporterka Kozaczka postanowiła zapytać, jak pani Iwona się trzyma. Wtedy jurorka "Tańca z gwiazdami" wyjawiła, dlaczego cały czas zakrywa oczy. Wciąż jest bardzo źle i nadal nie radzi sobie z jej odejściem.
"Zauważyłaś, że mam okulary? Bo czasami mam łzy w oczach. Kiedy mama odeszła czuję jakby mi połowę serca ktoś wyrwał (...). Ja czuję wiesz jej obecność przy mnie. Miała śmierć piękną" - wyznała przejmująco Pavlović, szybko zmieniając wciąć tak bolesny dla niej temat.
Zobacz też:
Iwona Pavlović drżała o matkę. Obawiała się najgorszego
Pavlović odnosi się do plotek na swój temat. Taka jest, gdy gasną kamery
Kaczorowska nie wytrzymała ws. słów Pavlović. Stanowcza odpowiedź








