Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

"Taniec z gwiazdami": Relacja z programu. Która para odpadła? [odcinek 3]

"Taniec z gwiazdami" powrócił na antenę Polsatu po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. W piątkowym odcinku nie zabrakło zaskoczeń. Z programem, niestety, pożegnała się jedna z par. Najlepsze noty otrzymała Julia Wieniawa, którą jurorzy byli jednak mocno rozczarowani.

Zagrożenie koronawirusem zmusiło produkcję do wprowadzenia dodatkowych środków ostrożności. Widownia została zapełniona jedynie w połowie. Każda osoba z publiczności zobowiązana była do zachowania dystansu. Musiała posiadać maseczkę, zdezynfekować ręce oraz zmierzyć temperaturę przed wejściem. Po zakończeniu programu kierowana była od razu do wyjścia.

Reklama

Sami uczestnicy i jurorzy dostali zakaz przemieszczania się po budynku. "Wszyscy się boją, że ktoś się zarazi. Jesteśmy bardzo ostrożni" - zapewniała biorąca udział w show Julia Wieniawa (sprawdź!). Jak wyglądał sam wieczór?

Na parkiecie pojawiło się dziesięć par, które przez ostatnie dwa tygodnie ćwiczyły swoje układy na sali treningowej. Aktor Tomasz Oświeciński zadebiutował w nowej konfiguracji, z Wiktorią Omyłą u boku - jego poprzednia towarzyszka Janja Lesar z powodów osobistych wycofała się z show.

Publiczność oraz widzów zgromadzonych przed telewizorami przywitali prowadzący Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz. Parom przygrywała orkiestra Tomka Szymusia.

Walkę o Kryształową Kulę 11. edycji "Tańca z Gwiazdami" i nagrodę główną - 100 tys. złotych - zainaugurowała Sylwia Lipka (sprawdź!) i Rafał Maserak, którzy zatańczyli "taniec wolności", czyli sambę.

"Tak się cieszę, że jesteśmy razem. Chciałbym zadedykować ten taniec wszystkim, którzy walczą o wolność" - powiedział na powitanie Michał Malitowski, który ocenił parę na "szóstkę".

Andrzej Grabowski zaczął od skomentowania swojego "zaniedbanego" wyglądu - długiej brody i włosów (aktor pracuje nad nowym filmem).

"Chciałbym uprzedzić komentarze, że Grabowski wygląda jak stary dziad. Tak będę wyglądał do połowy października. Wtedy się ostrzygę i będziecie mnie mylić z Krzyśkiem Ibiszem. Co do tańca: jeśli tak ma wyglądać cała reszta, jestem zachwycony. Wykonaliście to bardzo dobrze" - skomentował.

Iwona Pavlović była już bardziej wymagająca: "Samba powinna być jak Rio de Janeiro, a było trochę jak w Mielnie. Nogi, nogi, nogi. Tego mi brakowało" - oceniła jurorka. Para zebrała w sumie 20 punktów.

Jako drudzy zaprezentowali się na parkiecie gwiazdor "Rancza" Bogdan Kalus i Lenka Klimentova, którzy zatańczyli cha chę. Niestety, para zebrała zaledwie 13 punktów.

"Poprzytulałbym się do Lenki" - mówił rozmarzony Andrzej Grabowski.

"To była czaczulka" - krytykowała Iwona Pavlović.

"Było bardziej zabawnie niż poprawnie. Uboga akcja ciała" - wtórował jej Michał Malitowski.

Trzecia para na parkiecie to Anna Karwan i Jan Kliment, którzy zaprezentowali sambę.

"Jestem zauroczona tobą. Miałaś czas, by zrobić tu wszystko bez paniki" - chwaliła Pavlović.

"Mnie trochę brakowało energii" - mówił Michał Malitowski.

Kolejna para, która pojawiła się na parkiecie, to Milena Rostkowska-Galant i Jacek Jeschke. Zatańczyli walca angielskiego. "Stopy, stopy, stopy - na to zwrócę uwagę. Piękna rama" - oceniała Pavlović.

"Ja też zwróciłem uwagę na twoje stopy. Mnie się bardzo podobały. Było pięknie" - żartował Grabowski. Para zdobyła 23 punkty.

Mikołaj Jędruszczak i Sylwia Madeńska, gwiazdy "Love Island. Wyspa miłości", zatańczyli jive'a. Tenisista jednak nie zachwycił.

Grabowski stwierdził, że jego twarz "nie wyraża tego, co powinna wyrażać w tańcu". "Popracuj nad tym" - radził aktor.

Zdaniem Michała Malitowskiego Mikołaj był "bardzo zestresowany". Juror zasugerował mu, by "strzelił sobie lufę".

Podobnego zdania była Iwona: "Nie potrafisz olać pewnych rzeczy. Musi być setka przed programem". Para dostała 16 punków.

Cha chę zatańczyli Nicole Bogdanowicz i Kamil Kuroczko. Młoda aktorka była tak stremowana, że Iwona Pavlović zaczęła ją przytulać.

"To był szampan wygazowany, bez bąbelków. Zła jestem na ciebie. Jeśli się mnie boisz, to przyjdź, przytulę cię" - mówiła Pavlović.

"Nie można tańczyć w trzeciej osobie, trzeba w pierwszej" - komentował Andrzej Grabowski. Para zebrała 18 punktów.

Edyta Zając i Michał Bartkiewicz zatańczyli tango. Świeżo upieczona rozwódka była "ostra jak wasabi".

"Pierwszy taniec, który tak przeżyłam. Mam ciarki. Było trochę błędów, ale nie chcę o nich mówić. Słuchaj się trenerów. Weszłam w wasz taniec, a to jest rzadkość. Dziękuję wam za to. Ten taniec zostanie w mojej pamięci" - komplementowała Pavlović.

"Para jak z żurnala. Podobała mi się wasza świadomość ciała" - wtórował jej Grabowski.

"Pokazałaś swój charakter" - zakończył Malitowski. Para zebrała 25 punktów.

Typowani do wygranej Julia Wieniawa i Stefano Terrazzino zatańczyła jive'a. Niestety, rozczarowali nieco jurorów.

Było monotonnie i poprawnie, jak stwierdził Malitowski. "Lepiej tańczyłaś wcześniej, kiedy bałaś się Stefano. Nie chcę powiedzieć, że tańczysz źle, ale nie możemy spocząć na laurach. Uważaj, bo gonią cię bardzo" - ostrzegał Grabowski.

"Julia, masz bardzo sztywny kark. Stefano popracuj, zajmij się nią. Było bardzo poprawnie" - powiedziała Pavlović. Para zebrała 25 punktów.

Sylwester Wilk i Hania Żudziewicz zatańczyli foxtrota. "Taniec to dla mnie wyzwanie" - tłumaczył sportowiec.

Jurorzy byli zachwyceni jego umiejętnościami, tym bardziej że jego występ do samego końca stał pod znakiem zapytania. Przygotowania okazały się bowiem dla niego bardzo wyczerpujące. Jurorzy nie szczędzili więc pochwał.

"Twoja stopa i proteza pięknie pracowały. Jesteś dla mnie wielką inspiracją" - komentował Malitowski. "Nam się często nie chce, a ty trenujesz, dajesz tyle z siebie, jestem zaszokowana. Mam wrażenie, że urodziłeś się z ramą, masz ją dobrze ustawioną" - ekscytowała się Pavlović.

"Jestem pełen podziwu. Tańczysz wspaniale. Trudno jest patrzeć na ciebie i nie zwracać uwagi na dół. Życzę ci, żebyś zaszedł w tym turnieju jak najdalej" - zachwycał się Grabowski.

Na koniec tango zatańczyli Tomasz Oświeciński i Wiktoria Omyła. "Twardziel o artystycznej duszy" zebrał bardzo słabe noty i nie popisał się na parkiecie.

"Tomek, patrząc na twój taniec, przypomniała mi się twoja walka z Popkiem. Tańczyłeś z taką siłą... Wiktoria to nie Popek. Lżej trochę, mniej siły" - radził Andrzej Grabowski.

"Nie chcę takiego tańca. Męczyłam się! Była katastrofa. Pracuj, pracuj, pracuj" - radziła Pavlović.

"Tango nie jest dla ciebie" - ocenił Andrzej Grabowski. Para od jurorów dostała 13 punktów.

Decyzją widzów z programem pożegnał się właśnie Tomek Oświeciński i Wiktoria Omyła. "Spodziewałem się" - powiedział aktor i podziękował swojej tanecznej partnerce za wsparcie.

"Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami" o 20.05 w każdy piątek w Telewizji Polsat! Pomponik jest patronem medialnym programu.

Zobacz raport specjalny poświęcony show "Taniec z gwiazdami" 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Taniec z gwiazdami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »