Przejdź na stronę główną Interia.pl

Taniec z gwiazdami: Już wiadomo, kto zajmie miejsce Beaty Tyszkiewicz!

Beata Tyszkiewicz (79 l.), odchodząc z programu „Taniec z gwiazdami”, zasmuciła swoich fanów tą decyzją. Od tygodni jednak wszyscy zadawali sobie pytanie, kto zajmie jej miejsce w nowej edycji. Teraz już wszystko wiadomo!

To już ósma edycja tanecznego hitu, który od 2005 roku gości na ekranach telewizorów w domach polskich widzów.

Reklama

Prócz gwiazd, które w pocie czoła uczyły się tanga, rumby, pasadoble, czy innych rodzajów tańca towarzyskiego, widzowie z chęcią oglądali także wypowiedzi jury, które oceniało taniec każdej pary. W ten sposób Iwona Pavlović (55 l.) czy Michał Malitowski (37 l.) zasłynęli jako eksperci od tańca.

U ich boku w komisji zasiadali także inni członkowie jury, którzy niezbyt dobrze znali się na tańcu. Taką osobą była właśnie Beata Tyszkiewicz. Nigdy nie ukrywała tego, że nie będzie oceniać występów od strony technicznej, ale tylko i wyłącznie od strony estetycznej. Widzowie pokochali ją za szczerość i poczucie humoru, była po prostu dobrym duchem każdej edycji programu.

Teraz jednak po jej odejściu z hitu Polsatu, producenci długo szukali kogoś, kto mógłby ją godnie zastąpić. Chodziły plotki, że może to być Joanna Krupa (38 l.), ale ku zaskoczeniu wszystkich wybór padł na Olę Jordan - profesjonalną tancerkę polskiego pochodzenia, znaną z brytyjskiej edycji programu "Taniec z gwiazdami", w której występowała przez 10 lat.

W parze z dziennikarzem telewizyjnym BBC Chrissem Hollinsem zdobyła Kryształową Kulę. Od 2 marca to właśnie ona będzie nową jurorką w 8.edycji "Tańca z Gwiazdami". Ola tańczy od 10  roku życia, specjalizuje się w tańcach latynoamerykańskich, a jej ulubionym tańcem jest rumba. Kiedy mieszkała w Polsce, jej wieloletnią nauczycielką tańca była... Iwona Pavlović. 

Na wieść o wystąpieniu w nowej edycji tanecznego programu była bardzo wzruszona.

"To dla mnie ogromne wyróżnienie i nowe wyzwanie zawodowe, a przy okazji spełnię największe marzenie moich rodziców, którzy nareszcie zobaczą mnie w polskiej telewizji. Do tej pory oglądali mnie tylko w brytyjskiej. Bardzo mnie też cieszy, że będę ich co tydzień odwiedzać w domu" - wyznała Ola w niedawno udzielonym wywiadzie.

Przed nią ciężki orzech do zgryzienia, bo zastąpić Beatę Tyszkiewicz to nie lada wyzwanie! 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


Dowiedz się więcej na temat: Beata Tyszkiewicz | Aleksandra Jordan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje