Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Taniec z gwiazdami": Jan Mela kolejnym uczestnikiem!

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Jan Mela (25 l.), zdobywca dwóch biegunów, weźmie udział w najbliższej edycji "Tańca z gwiazdami".

Jak dowiedziało się "Na Żywo", 25-latek długo się wahał, czy wziąć udział w tak męczącym show. W końcu propozycja została zaakceptowana, a szalę przeważył fakt, iż osoba niepełnosprawna wzięła już udział w zagranicznym "Tańcu z gwiazdami" i bardzo się publiczności spodobała.

Reklama

- Na początku wszyscy w naszej stacji byli tą propozycją zszokowani i budziła ona ogromne kontrowersje. Jedni uważali, że to niesmaczny pomysł, inni wskazywali wspaniałą możliwość pokonywania kolejnych barier przez osoby niepełnosprawne - mówi tygodnikowi osoba pracująca w Polsacie.

Oczywiście ostateczna decyzja i tak należała do Janka Meli. Choć chłopak znany jest z tego, że lubi wyzwania i nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, tym razem poprosił o czas do namysłu i możliwość skorzystania z kilku próbnych lekcji tańca.

Polsat przystał na jego warunki. Mela ćwiczył z Magdą Soszyńską i bardzo mu się ta nowa przygoda spodobała.

- Absolutnie go to wciągnęło. Sprawnie poradził sobie z wszystkimi ograniczeniami. Podszedł do zajęć jak sportowiec, potraktował je wyczynowo. I postanowił, że weźmie udział w show - opowiada osoba z produkcji programu.

- Wszyscy byliśmy pod wrażeniem nie tylko jego sprawności i hartu ducha, ale także sympatycznego sposobu bycia. Urzekł nas po prostu...

Ciekawostką jest fakt, że nie tylko Polska pasjonowała się losami młodzieńca, który jako 13-latek uległ wypadkowi i odtąd musiał radzić sobie z życiem przy pomocy protez ręki i nogi.

Nie miał zamiaru się poddawać. Jak przyznał w wywiadzie, zrobił to głównie dlatego, by ojciec nie pomyślał, że "jest frajerem".

- Kalectwo polega na przekonaniu, że jesteśmy do bani, nie damy sobie rady, więc lepiej zupełnie odpuścić. Tak nie wolno myśleć, bo wtedy ograniczamy swój potencjał - mówił.

Porywał się na rzeczy pozornie niemożliwe - został najmłodszym zdobywcą obu biegunów w ciągu roku. Był na Kilimandżaro i Elbrusie. Po "Tańcu z gwiazdami" chce się jednak wycofać ze "świata zdobywców".

- Odczuwam potrzebę założenia rodziny - wyznał.

Dowiedz się więcej na temat: Jan Mela | Taniec z gwiazdami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje