Met Gala 2026 za nami. Tegoroczne wydarzenie przyciągnęło tłumy gwiazd, a motywem przewodnim było hasło "Costume Art" - mające postawić modę na równi ze sztuką. Zgodnie z tematem, wieczorny dress code Met Gali, "Fashion is Art", wymagał od gości potraktowania swoich stylizacji niczym osobistych, artystycznych płócien.
O komentarz dotyczący wybranych kreacji poprosiliśmy Ewę Rubasińską-Ianiro - stylistkę gwiazd oraz ekspertkę od wizerunku.
Anna Wintour na Met Gala 2026
Anna Wintour - była redaktorka naczelna "Vogue" i gospodyni wieczoru - nie próbowała rywalizować z innymi gwiazdami. Zamiast tego - zdaniem stylistki - podkreśliła swoją pozycję kreacją od Chanel.
"Look podporządkowany statusowi, lekki teatralny ton, ale też zero ryzyka. Bardziej ceremonialny niż modowy. Jak przystało na gospodynię wieczoru, nie rywalizowała, tylko podkreślała swoją pozycję tą kreację od Chanel. Ubrała się jak symbol Met Gali, a nie celebrytka. Niesamowita peleryna nadała jej bardzo instytucjonalny charakter" - oceniła dla Pomponika Rubasińska-Ianiro.

Serena Williams na Met Gala 2026
Ewa Rubasińska-Ianiro nie ukrywała swojego zachwytu nad Sereną Williams. Zdaniem stylistki tenisistka zaprezentowała coś więcej, niż tylko stylizację.
"Serena Williams nie weszła na czerwony dywan, ona poprostu przejęła" - zaczęła Ewa Rubasińska-Ianiro.
"To nie była stylizacja, to był pokaz siły w wersji luxury. Zero subtelności, zero kokieterii, zero udawania. Serena nie przyszła wpisywać się w modową bajkę tylko przyszła przypomnieć, jak wygląda kobieta, która nie musi, jak Anna Wintour niczego nikomu udowadniać" - zachwycała się stylistka.
"Wszystko o tym looku - siła, status, pewność siebie. To nie romantyczna wizja mody. To pokaz kobiecej władzy w wersji red carpet. Serena nie przyszła wyglądać 'ładnie'. Serena przyszła wyglądać jak Walkiria. Nie jestem fanką połączenia tej sukni z areną ale Kreacja bardzo udana" - oceniła.

Sabrina Carpenter na Met Gala 2026
Sabrina Carpenter, według Rubasińskiej-Ianiro, potraktowała czerwony dywan jak scenę, na której od początku miała odegrać główną rolę. Jej stylizacja nie była przypadkowym modowym wyborem, lecz precyzyjnie zaplanowanym wizerunkowym komunikatem.
"Sabrina Carpenter nie przyszła na Met Galę tak sobie ale raczej chciała tam zagrać niej główną rolę. To nie był look, to był perfekcyjnie wyreżyserowany kadr. Kokieteryjna, błyszcząca, świadoma swojej siły Sabrina zrobiła z czerwonego dywanu plan filmowy" - zaczęła ekspertka.
"Custom Dior od Jonathana Andersona nie był suknią, tylko modowym performance'em. Zbudowana z taśm filmowych z kultowej 'Sabriny', wyglądała jak ze starego Hollywood zmysłowa, sprytna i piekielnie efektowna. To nie była stylizacja dla grzecznej gwiazdki pop. To był look dziewczyny, która doskonale wie, jak sprzedać fantazję" - oceniła.
Rubasińska-Ianiro nie ukrywa jednak, że jeden element stylizacji piosenkarki wzbudził jej wątpliwości. Chodziło o obuwie, które - zdaniem stylistki - zaburzyło proporcje sylwetki.
"Sabrina niby przyszła wyglądać słodko, zupełnie jak jej wykreowana postać, ale pod całym lukrem jej wizerunku ukrywał się popkulturowy produkt luksusowy. Jedyny mankament polega na tym, że przy jej niskim wzroście często musi występować w butach na bardzo wysokich platformach. W tym przypadku buty mocno obciążyły całość sylwetki, nie dając jej strzelistości, czyli tego, co paradoksalnie miały dawać. Niestety, ale to prawda" - przyznała stylistka.

Kris Jenner na Met Gala 2026
Kris Jenner, w ocenie ekspertki, wybrała jedną z najbardziej świadomych i dojrzałych stylizacji wieczoru. Zamiast walczyć o uwagę dosłownością, postawiła na siłę wynikającą z kontroli, statusu i wyczucia formy.
"Kris Jenner przyszła pokazać, że władza, żeby rządzić, nie musi krzyczeć. Podczas gdy reszta rodziny tradycyjnie walczyła o uwagę każdym centymetrem materiału, Kris weszła jak kobieta, która już dawno wygrała. Spokojna, chłodna, bez desperacji. I właśnie dlatego tak skuteczna" - wyznała nam stylistka.
"Miedziano-biała, kimonowa sylwetka z szerokim rękawem miała w sobie coś między luksusowym szlafrokiem a uniformem kobiety, która podpisuje czeki i decyduje o karierach. [...] To był look kobiety, która nie musi już nic udowadniać, bo od lat siedzi przy stole, przy którym inni dopiero próbują usiąść. Kris przyszła wyglądać jak pieniądze, wpływy i autor ostatniego słowa. I dokładnie tak wyglądała. Jest to jedna z moich ulubionych kreacji na tej gali. Autorem tej stylizacji był Robert Wun i to akurat czuć od pierwszego spojrzenia. To look nieprzypadkowy ani 'bezpiecznie elegancki'. To teatralna konstrukcja, dramatyczny rękaw, artystyczna objętość i sylwetka, która sama kreuje, niż flirtuje z trendami. Kris wystąpiła jak kobieta-instytucja" - wyznała Pomponikowi stylistka.

Rihanna na Met Gala 2026
Rihanna, jak podkreśla Rubasińska-Ianiro, po raz kolejny udowodniła, że na czerwonym dywanie funkcjonuje na własnych zasadach. Jej wejście miało charakter finału - mocnego, wyczekiwanego i w pełni podporządkowanego efektowi.
"Rihanna, jak zawsze, przyszła zrobić show i szał swoją osobą. To nie był tylko modowy look, to było modowe domknięcie wieczoru w najlepszej artystycznej estetyce. Monumentalna, nietykalna, lśniąca jak relikwia luksusu. Ona, podczas gdy inni jeszcze próbowali zwrócić na siebie uwagę, przyszła jak finał, na który wszyscy czekali" - wyznała.
"Kreacja Maison Margiela Couture by Glenn Martens nie było suknią, tylko rzeźbą w ruchu. Metaliczna, opływowa, quasi sakralna konstrukcja wyglądała jak zbroja dla kobiety, która od lat nie uczestniczy w pogoni za modą, tylko ją definiuje. Art déco na głowie, biżuteryjny połysk, sylwetka zbudowana jak posąg. To wejście divy" - zachwycała się stylistka.
"Rihanna nie przyszła wyglądać ładnie. Rihanna przyszła wyglądać jak wydarzenie. Tym bardziej, że ona potrafi kreować wydarzenie tak, jak wykreowała siebie" - podsumowała Rubasińska-Ianiro dla Pomponika.

A$AP Rocky na Met Gala 2026
Zdaniem stylistki partner Rihanny, A$AP Rocky, dobrał stylizację tak, by dotrzymać jej kroku, ale nie próbować z nią konkurować. Wspólnie stworzyli duet oparty na luksusie, pewności siebie i wyczuciu proporcji.
"Bardzo drogo i bardzo pewnie siebie. Zamiast przepychać się z jej monumentalnym wejściem, zagrał dokładnie tak, jak powinien: pewnie, luksusowo i z wyczuciem mężczyzny, który wie, że i tak dominuje" - oceniła.
"Jego stój od Chanel by Matthieu Blazy było czystą klasą z lekkim przymrużeniem oka pudrowy róż, satynowe klapy, czarne spodnie i kamelia z piór. To look faceta, który doskonale wie, że największy luksus to wyglądać swobodnie w czymś, co powstało w 194 godziny" - dodał.
Kendall Jenner na Met Gala 2026
Kendall Jenner z kolei, zdaniem Rubasińskiej-Ianiro, postawiła na precyzję, chłód i architektoniczną formę. Jej stylizacja nie miała krzyczeć, ale budować wrażenie dopracowanej, niemal rzeźbiarskiej obecności.
"Kendall Jenner nie przyszła się bawić w narracje tylko przyszła wyglądać, jak perfekcyjnie wyreżyserowana cisza w środku hałasu. Jej look od Schiaparelli Couture był chłodny, architektoniczny i bezbłędnie kontrolowany czyli mniej 'gwiazda wieczoru'", bardziej rzeźba w ruchu" - zaczęła.
"Zero chaosu, zero przypadkowości tylko precyzyjna moda. W kreacji od Schiaparelli Couture Daniela Roseberry'ego pojawiła się jednak bardziej teatralna niż zwykle: z wyraźną rzeźbiarską konstrukcją pomiędzy klasyką a lekką deformacją sylwetki, jakby moda kryła w sobie coś lekko niepokojącego" - dodała.
"To nie był look 'ładnej modelki z czerwonego dywanu', tylko chłodna, artystyczna figura. Czy tylko mi przypomina, gdzieś w podświadomości, nowoczesną i bardziej wyzwoloną z charakteru wersję Statui Wolności!?" - podsumowała Rubasińska-Ianiro.

Czytaj też:
Najciekawsze kreacje na MET Gali. Tak zaprezentowały się światowe gwiazdy
Met Gala 2026 za nami. Gwiazdy jak zawsze nie zawiodły
Pamela Anderson pokazała przystojnego syna. Coś innego za to ukryła








