Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Takiego skandalu dawno nie było! Joanna Przetakiewicz gęsto się tłumaczy!

Joanna Przetakiewicz (52 l.) chyba nie przewidziała, że tak to wszystko się skończy...

Milionerka wywołała w sieci niezłą burzę. 

Zaczęło się od jej występu w "Dzień Dobry TVN", gdzie promowała spędzanie Wielkanocy z rodziną przez internet. 

Ludzie przecierali oczy na widok Joanny, która do krzeseł wokół świątecznego stołu przywiązywała tablety z wizerunkami bliskich. 

Cóż, Wielkanoc zapewne u wielu osób wyglądała w ten sposób. Choć może z mniejszą ilością tabletów. 

Okazało się jednak, że Joanna nie do końca zastosowała się do własnych porad. Internauci w czasie Wielkanocy wykryli na Instagramie syna milionerki, że ten spędza święta wraz z całą rodziną i oczywiście z mamą, choć na co dzień nie mieszkają razem.

Nagranie szybko zniknęło z sieci, ale tam przecież nic nie ginie. 

Internauci zaczęli nazywać Przetakiewicz "hipokrytką"

"Przepraszam, ale czegoś nie rozumiem. W tv piękny wywiad, przyznaję, bardzo panią szanuję i lubię słuchać i oglądać. Ale czemu promuje Pani święta w bezpiecznej strefie - niestety z rodziną online na odległość, jednak na Insta Story widziałam, że rodzina w komplecie. Z całym szacunkiem, ale nie jest to autentyczne" - napisała jedna z fanek.

"InstaStories z całą rodziną? To chyba nie moje" - odpisała jej milionerka. 

Reklama

Minęło nieco czasu i Joanna jednak przypomniała sobie, że widziała się z bliskimi. 

W rozmowie z Pudelkiem przyznaje, że dzieci jednak do niej wpadły, choć ponoć tego nie planowała! 

"Tak jak każdy z Was od dawna nie widuję się z najbliższymi. Dla wszystkich z nas jest to bardzo przykre, ale oczywiście powinna wygrywać odpowiedzialność. Wczoraj rodzina postanowiła zrobić mi niespodziankę z okazji świąt i przyjechać. 

Spotkaliśmy się na chwilę. To było z mojej strony mocno nieodpowiedzialne. Przykro mi i rozumiem krytykę, biorąc pod uwagę powagę kwarantanny. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty, wypada mi tylko przeprosić i prosić o zrozumienie" - oznajmiła Joanna. 

A wystarczyło nie urządzać cyrku z przywiązywaniem tabletów do krzeseł...

***

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przetakiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »