Zdjęcia Mikołaja Bagińskiego i Magdaleny Tarnowskiej wyszły na jaw
Magdalena Tarnowska i Mikołaj Bagiński, zwany Bagim, od kilku miesięcy podkreślali, że nie byli i nie są parą. Influencer jakiś czas temu nieco zmienił ton, wspominając, że "ma mętlik w głowie", a w rozmowie z Pomponikiem przyznał, że nie chciałby nazywać wprost relacji z Madzią.
Ostatnio jednak Magda i Mikołaj coraz częściej byli widywani razem na mieście. W poniedziałek 23 marca Pudelek poszedł o krok dalej. Opublikował zdjęcia i relację ze spotkania pary, które odbyło się o pierwszej w nocy koło restauracji.
"Spotkali się później pod fastfoodem, położonym w połowie drogi między studiem a domem Magdy. Usiedli i [...] wymienili pocałunek. Kilka minut po godzinie 1 Magda wsiadła do swojego auta i odjechała w stronę domu, a Bagi ruszył chwilę po niej" - mogliśmy przeczytać w serwisie.
Magdalena Tarnowska szczerze o sytuacji z Bagim
Magda wyjaśniła, że choć wiedziała, że udział w programie może przynieść jej popularność, to niektóre sytuacje bywają nieprzyjemne.
"Ja szłam do programu 'Taniec Gwiazdami' z pełną świadomością tego, że mogę być osobą medialną i faktycznie gdzieś tam na portalach się pojawiać, więc nie chcę być hipokrytką, ale jest to czasem stresujące" - zaczęła Tarnowska.
Jak przyznała w rozmowie z nami, o zdjęciach opublikowanych w poniedziałek dowiedziała się akurat, kiedy była na treningu z Piotrem Kędzierskim.
"Robiłam choreografię. I wiecie, dla mnie to jest nowa rzecz. Wiadomo, zestresowały mnie. Że po prostu jedziemy sobie z Mikołajem i są robione zdjęcia. Nie wiem, czy ktoś za nami jechał, nie mam zielonego pojęcia, jak to działa, bo jestem w tym tak jak już powiedziałam nowa" - przyznała otwarcie.
Magda Tarnowska komentuje zdjęcia z Mikołajem Bagińskim
Zamieszczenie zdjęć przez Pudelka było szeroko komentowane w sieci. Nawet fani, który do tej pory mieli nadzieję, że Tarnowska i Bagiński naprawdę są razem, krytykowali tę sytuację. Podkreślali przy tym prywatność sytuacji, w której sfotografowano parę. Magda wyznała, że było jej bardzo miło, widząc taką reakcję.
"Jak czytałam fajne komentarze ludzi, i bardzo miło, wspierająco pisali, żeby jednak zostawić trochę tej prywatności. Uważam, że jesteśmy osobami publicznymi. I też byłabym hipokrytką jakbym teraz mówiła: o, beznadziejnie. Bo gdzieś tam dałam na to zgodę, wchodząc do telewizji. To nadal miło jest, że ludzie jednak widzą i nawet pomagają" - przyznała w rozmowie z Pomponikiem.
W tej całej sytuacji bardzo wspierającą postawę wyraził też Piotr Kędzierski, będący przy rozmowie naszego reportera. Pocieszył Magdę, że "jak coś się pojawiło wczoraj, to za dwa dni nikt nie będzie pamiętał". Zaapelował też do ludzi:
"Dajcie im spokoju zjeść o pierwszej nocy, dobrze? Po ciężkim dniu w niedzielę dziewczyna zasłużyła" - dodał na koniec.
Zobacz też:
Bagi i Magda miesiącami szli w zaparte. Najnowsze wieści dają do myślenia
Wieści o Bagim i Magdzie to jednak nie były plotki? Znów widziano ich razem
Bagi mówi wprost o "swojej partnerce". Fani ruszyli z gratulacjami








