Ostatni rok był dla 66-letniego Macieja Orłosia wyjątkowy z dwóch powodów. Gwiazdor "Teleexpressu" wziął ślub z młodszą o 22 lata Pauliną Koziejowską, która po wyjściu za mąż zaczęła posługiwać się nazwiskiem wybranka. Do tego był to pierwszy rok, gdy dziennikarz zaczął pobierać emeryturę.
W rozmowie z Plejadą został zapytany m.in. o pobierane świadczenia. Już na wstępnie zapewnił jednak, że nie czuje się emerytem, a jego życie nadal pełne jest wyzwań, także tych zawodowych.
"Nie da się ukryć, osiągnąłem wiek emerytalny. Człowiek się starzeje, wiadomo, ale to są takie wyświechtane rzeczy. Można być młodym wiekiem człowiekiem i być bardzo starym w głowie. I odwrotnie. Trzymam się tej wersji i nie myślę o tym. Takie egzystencjalne myśli dopadają człowieka co jakiś czas, ale nie żyję tym. Ciągle mam dużo projektów i masę rzeczy do zrobienia. Naprawdę jestem zapracowanym człowiekiem" - wyznał w Plejadzie.
Maciej Orłoś od roku pobiera emeryturę. Liczył na więcej
Prezenter dodał następnie, że sam nie czyta artykułów o żalących się na swój los gwiazdach. O swoich świadczeniach mówi dość ostrożnie. Choć stwierdził, że nie jest tak źle, to jedna nie ukrywa, że liczył na więcej.
"Moja emerytura nie jest tragicznie niska. Mam nawet wyższą, niż myślałem, że będę miał. Może dlatego, że te składki, które odprowadzałem, nie były wcale takie najmniejsze. Jednak przez te wszystkie lata uważam, że powinienem mieć wyższą" - stwierdził Orłoś.
Na szczęście nadal może sobie dorobić, więc korzysta z tego w pełni:
"Natomiast jestem człowiekiem, który dalej pracuje i nie wyobrażam sobie przejścia w 100 proc. na emeryturę. Dopóki będę mógł, to będę pracował. Nie dlatego, że muszę, tylko dlatego, że lubię" - podsumował Maciej.
Zobacz też:
Taką drogę obrał syn Macieja Orłosia. Mało kto wie, że był o włos od tego wyboru
Orłoś wprost o zaręczynach z wybranką. Aż trudno uwierzyć, co wyznał. "Gra niewarta świeczki"
Zaskakujące wieści na temat relacji Macieja Orłosia z synem. To jednak nie były plotki









