Niespodziewana reakcja Mai Chwalińskiej przed kamerami. Wystarczyło jedno zdanie reportera
To bez wątpienia przełomowy czas w karierze Mai Chwalińskiej. Dzięki kapitalnym występom w ostatnich miesiącach Chwalińska zyskała ogromną popularność i sympatię kibiców. Dokładnie 11 października utalentowana zawodniczka obchodzi swoje 25. urodziny. Świętuje je w drodze między kolejnymi turniejami rangi WTA 1000.
Podczas jednej z rozmów na żywo Maja Chwalińska została zaskoczona przez dziennikarza Polsat, otwiera się w nowym oknie Sport już na samym początku wywiadu. Gdy z ust reportera padły konkretne słowa, polska tenisistka szybko zasłoniła twarz dłońmi i nie potrafiła ukryć rozbawienia.
Polska finalistka French Open oraz 21. rakieta świata spędza obecny czas w chińskim Wuhanie. Przygotowuje się tam do rywalizacji w prestiżowym turnieju rangi WTA 1000. To właśnie w Chinach 11 października zawodniczka obchodzi swoje 25. urodziny.
Z okazji święta polskiej tenisistki fani chętnie wracają do zabawnych momentów w jej karierze. Jednym z nich była rozmowa, do której doszło przed startem wielkoszlemowego Wimbledonu na antenie Polsatu Sport.
Tak zwrócił się do Mai Chwalińskiej. Nie wytrzymała. Reakcja przed kamerą mówi wszystko
Dziennikarz Mateusz Lorek postanowił rozpocząć wywiad w niecodzienny sposób. Zamiast standardowego powitania użył oficjalnej formułki, która od razu wywołała uśmiech na twarzy zawodniczki.
Reakcja Mai Chwalińskiej była natychmiastowa. Sportsmenka wyraźnie się zmieszała, zakryła twarz dłońmi i wybuchła śmiechem przed kamerą.
"O nie..." - odpowiedziała rozbawiona tenisistka, próbując opanować emocje.
Co dokładnie wywołało taką reakcję u polskiej reprezentantki?
Tak dziennikarz przywitał Maję Chwalińską. Nagranie z Polsat Sport znowu podbija sieć
Okazuje się, że dziennikarz postanowił przywitać tenisistkę, używając jej pełnego imienia i nazwiska, przypominając kibicom o detalu z jej dowodu osobistego.
"Maja Ewa Chwalińska" - rozpoczął rozmowę Mateusz Lorek.
Wielu fanów na co dzień kojarzy zawodniczkę wyłącznie pod pierwszym imieniem, dlatego dla części widowni była to nowość.
Dziennikarz szybko wyjaśnił z uśmiechem powód swojego zachowania:
"Celowo! Jest Iga Natalia Świątek, otwiera się w nowym oknie i Maja Ewa Chwalińska" - odparł reporter.
Sympatyczna wymiana zdań okazała się już hitem w sieci.
Z okazji 25. urodzin składamy Mai Chwalińskiej najserdeczniejsze życzenia i trzymamy kciuki za udane występy na kortach w Azji!
Zobacz też:
Tego ludzie nie mogą wybaczyć Chwalińskiej. Wciąż czekają, otwiera się w nowym oknie
Komunikat ws. Mai Chwalińskiej rozwiał wątpliwości. Nie wróci na kort, otwiera się w nowym oknie








