Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Tak rozbiera się Pawlicki i Hamkało

Jak aktorzy - Antek Pawlicki i Ola Hamkało - poradzili sobie ze scenami rozbieranymi w filmie "Big Love"?

"Antek nie miał oporów przed wystąpieniem w scenach erotycznych, co w przypadku tego filmu było kluczowe" - opowiada Barbara Białowąs, reżyserka.

Reklama

Co ciekawe, podczas castingów miała problemy ze znalezieniem odtwórców głównych ról. Powód? "Trudno sobie wyobrazić, ile pruderii jest w młodych aktorach, jakby nie rozumieli, że wybierając swój zawód, muszą się liczyć z tym, że trzeba się będzie czasem rozebrać przed kamerą czy na scenie..." - tłumaczy.

Na szczęście znalazła Olę Hamkało, która nie miała oporów przed odważnymi scenami. Jak mówi, w szkole aktorskiej uczą odcięcia się od ciała. "Nie myśli się wtedy, czy ma się duży czy mały tyłek. Poza tym jako aktorka mam w sobie taki ekshibicjonistyczny element­" - dodaje.

Według reżyserki, Ola i Antek szybko złapali nić porozumienia niezbędną do grania pary. Pawlicki, jako bardziej doświadczony aktor, pomagał Oli...  podtrzymać napięcie na planie. "Dokuczał mi, dochodziło między nami do sprzeczek, ale dzięki temu oboje mieliśmy siłę na zagranie tego, co mieliśmy zagrać" - przyznaje młoda aktorka.

Reżyserka podkreśla, że ilość scen "łóżkowych" miała służyć zbliżeniu się do życia młodego pokolenia. Nie chciała pokazywać "seksu po polsku"... "Chodzi o to, żeby nie było tak, iż wszystko pod kołdrą, a potem papieros. Tego unikamy. Staramy się, aby ten seks był pokazany w sposób estetyczny, ale zarazem bliski życiu".

Dowiedz się więcej na temat: Antoni Pawlicki | Aleksandra Hamkało | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje