Aleksandra Kwaśniewska przed "Tańcem z gwiazdami" trzymała się z dala od mediów. Wszystko zmieniło się, gdy postanowiła wziąć udział w trzeciej emitowanej w TVN-ie edycji.
Aleksandra Kwaśniewska 20 lat temu wystąpiła w TzG
Oglądalność programu sięgała wówczas 6,7 miliona.
Kwaśniewska dostała do pary Rafała Maseraka, z którym wydawała się świetnie bawić. Dotarli do finału,w którym zmierzyli się z Anetą Piotrowską i Rafałem Mroczkiem, którzy byli wtedy w sobie zakochani i to właśnie ta para sięgnęła po Kryształową Kulę.
Jak wspomina Kwaśniewska w wywiadzie, przeprowadzonym przez Żurnalistę, który omal nie wystąpił w 19. emitowanej w Polsacie edycji, wiele ryzykowała, bo kompletnie nie wiedziała, jak odbierają ją ludzie. Mogli okazać jej niechęć i odesłać do domu po pierwszym odcinku. Jak żartuje:
"Wyłącznie dlatego byłam w finale, że od początku po prostu strasznie nie chciałam być ostatnia. Po prostu tata wysyłał te SMS-y. Nie no, ja byłam przekonana, że odpadnę w pierwszym odcinku. Jak już się okazało, że nie… ja tylko nie chciałam być ostatnią w tabeli. Żeby nie było takiego obciachu, że jestem najgorsza. Maserak to potwierdzi. Bardzo intensywnie ćwiczyliśmy, żeby nie być na dole tej tabeli, tylko gdzieś tam na górze. Tym sposobem dotarliśmy do finału".
Aleksandra Kwaśniewska nie była na to gotowa
Kiedy wyszło na jaw, że Kwaśniewska trenuje salsę, w mediach zawrzało. Jedni przekonywali, że to niesprawiedliwe, by osoba zaawansowana z salsie na poziomie instruktorskim rywalizowała z uczestnikami, którzy nie mają pojęcia o tańcu.
Inni, że jest jej trudniej niż innym, bo najpierw musi się oduczyć wszystkiego, a potem nauczyć na nowo. Jak wyznała Kwaśniewska, czasem zastanawiała się, czy nie zaczyna jej to wszystko przerastać:
"Nie żałuję udziału jako takiego, ale na pewno nie miałam pojęcia w co się pakuje, ani fizycznie, ani emocjonalnie. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, z czym to się je. Wtedy pojawiły się brukowce. Oni się tak rzucili na mnie i śledzili cały czas. Pojawiały się zdjęcia z ukrycia i było mnóstwo artykułów, które były absurdalne. Przypisywano mi w nich cechy osobowości, życiorys. Byłam zmęczona i sfrustrowana tym, że ludzie myśleli, że mnie znają. Dostałam łatkę celebrytki na dzień dobry. Gdybym to mogła zmienić, to bym to zmieniła".
Taniec z gwiazdami wyznaczył ścieżkę życia Kwaśniewskiej
"Taniec z gwiazdami" odmienił życie Aleksandry Kwaśniewskiej i to w każdym aspekcie. Kubie Badachowi wpadła w oko właśnie w tym show, a pracę w mediach podjęła, bo program ją ośmielił. Jak wspomina z perspektywy czasu:
"Generalnie nie żałuje wzięcia udziału w programie, bo nie wiem, jak by się potoczyło moje życie bez "Tańca z Gwiazdami", ponieważ wszystko, co się wydarzyło potem, miało z tym związek. Włącznie z poznaniem męża, którego poznałam na imprezie w domu Adama Sztaby i Doroty Szelągowskiej, którego to Adama Sztabę poznałam w Tańcu z Gwiazdami. Ja teraz ciągle pracuję w mediach, nie wiem, czy bym wpadła na taki pomysł, gdyby nie "Taniec z Gwiazdami"".
Zobacz też:
Julia Wieniawa w nowej roli. Oceni popisy taneczne gwiazd
Niespodziewany zwrot akcji przed startem "TzG". Wszystko rozstrzygnęło się w trzy minuty








