Grażyna Torbicka pojawiła się ostatnio w podkaście Moniki Borzym, który późnym piątkowym wieczorem został opublikowany na kanale YouTube "Onet Styl Życia".
W szczerej rozmowie dziennikarka sporo ujawniła na temat swojego małżeństwa z Adamem. Wywołało to niemałe poruszenie, bo do tej pory Grażyna nie za wiele opowiadała o życiu prywatnym, ale przed znaną piosenkarką jakoś się bardzie otworzyła.
Zaczęła od tego, że poza telewizją jest naprawdę zwyczajną kobietą, a nawet w pewnym sensie "kurą domową". Ścianki, eleganckie stroje i wywiady chętnie zostawia na rzecz gotowana i sprzątania.
Taka prywatnie jest Grażyna Torbicka. Ludzie nie mieli pojęcia
"Ja lubię dom i lubię atmosferę domową i lubię to, jak mam takie poczucie, że wszystko w koło domu jest dobrze, to ja wtedy rzeczywiście odpoczywam. Ja bardzo lubię gotować, lubię dbać o dom, lubię też sprzątać, robić porządki, co mi sprawia ogromną przyjemność" - zaskoczyła wyznaniem Grażyna.
Pytana o swoje małżeństwo z Adamem dziennikarka przyznała, że aktualnie jest bardzo dobrze, choć było momentami bardzo ciężko.
"Teraz jest fajnie, ale to nie jest tak, że jest cały cudownie i w ogóle są różne zakręty, są różne przepaści i tak dalej i tak dalej. No ale tak to jest w życiu, bo ten czas naszego bycia razem rzeczywiście jest bardzo długi. (...) Raz jest cudowniej, raz jest normalniej, raz jest konfliktowo, ale gdzieś tam wiemy, (...) że po prostu jest nam ze sobą dobrze, no nawet jak się nie lubimy" - przyznała Grażyna.
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia ws. Grażyny Torbickiej i męża. To było kwestią czasu
Okazuje się, że w małżeństwie Torbickich zaszły niedawno spore zmiany. Grażyna potwierdziła doniesienia o mężu, który w końcu przeszedł na emeryturę. To sprawiło, że w ich związku zrobiło się spokojniej, choć oczywiście nie do końca. Nadal bowiem mają sporo zajęć, ale w domu nie jest już tak nerwowo, jak wcześniej!
"Adam już też przeszedł na emeryturę, ale nie całkowicie, bo to tak jak ja też przeszłam na emeryturę i powiedziałam sobie, że będę naprawdę robić tylko to, co chcę robić i... nie mam jednego dnia wolnego w kalendarzu, ale teraz rzeczywiście jest też taki fajny okres, bo Adam przez to, że on jest lekarzem i właściwie zawsze był odpowiedzialny za albo zespół, albo był szefem kliniki, (...) albo prowadził bardzo intensywne prace naukowe, więc to wszystko powodowało [stresujące sytuacje - przyp. red.]" - wyznała Grażyna, zapewniając że przez te wszystkie lata jedynie o te "lekarskie sprawy" nigdy nie miała do męża pretensji, choć z niejednego przyjęcia wychodził nagle, bo zadzwonił telefon, zostawiając ją samą.
Teraz jednak wszystko zdecydowanie się uspokoiło.
"No więc tak sobie żyjemy. Bardzo lubimy to, czym się zajmujemy. To też jest ważne" - podsumowała Grażyna.
Zobacz też:
Grażyna Torbicka późnym wieczorem potwierdziła nieoczekiwane doniesienia. To było kwestią czasu
Grażyna Torbicka potwierdziła radosne doniesienia: "Są powody do świętowania"
Tomasz Raczek wyjawił prawdę po latach. Tak poznał Torbicką. "Musimy ci jakąś dziewczynę znaleźć"








