Rubik zasłynął dzięki jednemu hitowi. 20 lat temu śpiewali go wszyscy
Zanim zyskał ogólnokrajową rozpoznawalność, Piotr Rubik działał już intensywnie w branży muzycznej. Komponował utwory do filmu i teatru oraz współpracował z innymi artystami, tworząc dla nich aranżacje.
Przełomowy stał się dla niego jednak dopiero 2005 rok, kiedy to ukazał się drugi z jego (kilkunastu do dzisiaj nagranych) albumów. To właśnie na tym krążku znalazł się utwór "Niech mówią, że to nie jest miłość" ze słowami Zbigniewa Książka.
Olga Szomańska wykonała go w duecie z Przemysławem Brannym. I choć kawałek stał się wielkim hitem i pozytywnie wpłynął na karierę związanych z jego powstaniem wykonawców, to wokalistka nie ukrywa dziś swojego żalu do dyrygenta.
Szomańska nie ocenia dobrze współpracy z Rubikiem. "Bardzo dbał o swój PR"
Piosenkarka, która później rozpoczęła solową karierę, stwierdziła, że Rubikowi za bardzo spodobała się popularność, przez co przestał zauważać swoich współpracowników. Zakwestionowała też jego wybory zawodowe.
"Piotr bardzo dbał o swój PR i w pewnym momencie myśmy mu przestali być do czegokolwiek potrzebni tak naprawdę. Co miało swoje dalsze konsekwencje w rozstaniu, ponieważ zaufał ogromnej ilości złych osób, które go poprowadziły. I rzeczywiście po jednej stronie (...) byliśmy my, czyli wszyscy odtwórcy jego muzyki, ale też twórcy, bo myśmy to tworzyli: orkiestra, chór, autor tekstu, Zbigniew Książek, a po drugiej stronie (...) był tylko Piotr" - opowiadała w rozmowie z Polskim Radiem RDC.
Szomańska nie rozumie tej strategii. Na szczęście sama nie wyszła na niej tak źle.
"Czy to mu się opłacało? Ja tego nie wiem. Mnie się opłacało na pewno poznać wspaniałych ludzi i takimi ludźmi są Janusz Radek, Maciej Miecznikowski, Przemek Branny, Joanna Słowińska i Dorota Jarema, których całym sercem kocham" - dodała.
Na odpowiedź "drugiej strony" nie trzeba było długo czekać. Nadeszła ona jednak niekoniecznie od tej osoby, od której można by było się jej spodziewać.
Cierpkie słowa Szomańskiej o Rubiku. Żona artysty od razu zripostowała
Dosłownie godzinę po tym, jak fragment rozmowy został udostępniony na oficjalnym profilu instagramowym nadawcy, głos w sprawie zabrała żona gwiazdora, Agata Rubik.
Kobieta, która sama intensywnie udziela się w social mediach (na ig obserwuje ją ponad 230 tys. osób) i buduje swoją pozycję, nie mogła przemilczeć tej nieprzychylnej wypowiedzi na temat jej ukochanego.
"To strasznie słabe, Olga. Nic nie jest czarno-białe, myślałam, że akurat Ty o tym wiesz. Ty za to uwierzyłaś złym ludziom. I to prawda, byliście po (...) [przeciwnych - przyp. aut.] stronach (...), ale Piotr wcale nie był tam sam" - napisała cierpko.
Na koniec dodała coś pozytywnego, ale w kontekście całości zdanie to ma raczej chłodny i ironiczny wydźwięk.
"Wszystkiego dobrego, głos masz piękny" - podsumowała.
Czyżby miał to być początek dłuższej wymiany zdań? Czas pokaże.
Zobacz też:
Rubikowie świętują ważną rocznicę. 18 lat temu ich ślub wywołał zamieszanie
Niepokojące doniesienia z domu Rubików. Rodzina przeżyła chwile grozy
Lata temu śpiewała u Rubika. Teraz niespodziewanie postanowiła o sobie przypomnieć








