Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Szokujący sposób Ellie Goulding na szczupłą sylwetkę! Nie je nic przez kilka dni!

Niedawna metamorfoza Ellie Goulding (33 l.) zszokowała miliony fanów. Jak się okazuje, za nagłym spadkiem wagi kryje się głodówka. Piosenkarka potrafi nie jeść przez kilka dni!

Wokalistka od pewnego czasu bardzo dba o swoją sylwetkę, a siłownia stała się jej drugim domem. 

W wywiadzie dla „Mirror” zdradziła, co robi, aby zachować nienaganną figurę. Ostrzegamy! Dieta, jaką poleca Ellie Goulding, może być katastrofalna w skutkach! 

Piosenkarka przyznała, że za jej metamorfozą (oprócz intensywnych ćwiczeń) stoi głodówka. Gwiazda wyznała, że przez dwa dni nie przyjmuje żadnych pokarmów, a sposób jest nie tylko sprawdzony, ale i bezpieczny dla zdrowia. 

„Poszczę w zdrowy sposób, celowo przed i po poście zjadając bardzo obfite i pożywne posiłki. Podczas postu piję wysokiej jakości elektrolity oraz dużo wody. Post jest bezpieczny, jeśli jesteś w pełni zdrowy. Zaczynałam od 12-godzinnej głodówki, budując sobie drogę do czterdziestu godzin. Taki post od czasu do czasu to świetny sposób na poprawienie pracy układu pokarmowego” – przekonywała w wywiadzie. 

Reklama

Post przerywany nie jest żadną nowością w świecie dietetyki. Natomiast czterdziestogodzinna głodówka na pewno nie pozostaje obojętna dla zdrowia. 

„Nie jest to metoda korzystna, a przeprowadzona niewłaściwie, może spowodować pogorszenie stanu zdrowia, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć” – czytamy wypowiedź dietetyka na portalu zdrowie.trojmiasto.pl. 

Co myślicie? 



***

Zobacz więcej materiałów wideo:


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Ellie Goulding

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »