5 grudnia minie 15 lat od śmierci Violetty Villas, otwiera się w nowym oknie. Artystka, obdarzona wyjątkowym sopranem koloraturowym i słuchem absolutnym, pierwsza Polka, która zrobiła karierę w Las Vegas, zmarła w Lewinie Kłodzkim.
Violetta Villas chciała pomagać zwierzętom
Do zbudowanego w 1904 roku domu artystka wprowadziła się po zakończeniu kariery, w 1998 roku. Chciała spędzić jesień życia w miejscu, w którym dorastała i pomagać zwierzętom.
Liczba przygarniętych przez nią psów i kotów szybko przewyższyła warunki lokalowe i możliwości organizacyjne Violetty Villas.
Do tych trudnych wspomnień jedyny syn artystki, Krzysztof Gospodarek, otwiera się w nowym oknie powrócił w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Mija 15 lat od śmierci Violetty Villas
Ostatnie lata życia Violetta Villas spędziła w złych warunkach, odseparowana od świata i bliskich przez opiekunkę, która planowała przejąć jej majątek.
Jak dał do zrozumienia Gospodarek w wywiadzie, to wciąż dla niego trudny temat:
"To przykre rzeczy są. Nie chcę o tym mówić" .
Violetta Villas została pochowana na warszawskich Starych Powązkach. Fani artystki dbają o to, by jej grób wciąż jest zastawiony kwiatami i zniczami. Syn Villas przyznał w rozmowie, że początkowo nie był tym zachwycony:
"Troszkę mnie to denerwowało, że tam na tym grobie zaczynają czyjeś porządki panować. Że ja nie mogłem utrzymać swojego charakteru tego nagrobka".
Syn Violetty Villas zabrał z jej grobu osobliwy przedmiot. "Trudne do zaakceptowania"
Z czasem jednak docenił ofiarność fanów mamy i gesty, świadczące o tym, że Villas wciąż jest obecna w ich sercach i pamięci. Jednak, chociaż, jak dał do zrozumienia, cieszy go myśl, że ludzie wciąż odwiedzają grób jego mamy, zdarzyła się sytuacja, którą uznał za "trudną w Polsce do zaakceptowania".
Jak ujawnił, podczas jednej z wizyt na cmentarzu zobaczył na grobie mamy przedmiot, który wręcz go zszokował. Był to znicz w kształcie twarzy kobiety z burzą blond włosów i mocnym makijażem. Gospodarek uznał, że to przesada i zdecydował się od razu usunąć go z płyty nagrobka.
Był to jednak odosobniony przypadek. Zwykle na grobie gwiazdy pojawiają się przedmioty, niebudzące kontrowersji: tradycyjne znicze, kwiaty, czasem liściki. Jak ujawnił syn artystki:
"Teraz tylko się cieszę i podziwiam tych ludzi, że po tylu latach jeszcze tyle tych osób jest. 15 lat minęło, a grób codziennie tonie w kwiatach i zniczach".
Zobacz też:








