Ledwo miesiąc temu był ślub, a już pojawiły się problemy w związku Chajzerów
Filip , otwiera się w nowym okniei Bianka Chajzerowie, otwiera się w nowym oknie pobrali się 19 września i zamieszkali razem. Związek pary od samego początku rozwija się w błyskawicznym tempie. Po zaledwie kilku miesiącach znajomości stanęli na ślubnym kobiercu, a niedługo potem uruchomili wspólne projekty internetowe.
Para właśnie przedstawiła kolejny odcinek swoich opowieści. Tak jak poprzednio odpowiadali na pytania słuchaczy. Jedno z nich dotyczyło codziennego życia pary pod jednym dachem. 20-letnia żona dziennikarza przyznała, że dogadują się świetnie, jednak pewne nawyki jej męża regularnie wystawiają jej cierpliwość na próbę.
Przyzwyczajenia Filipa Chajzera denerwują Biankę
Głównym problemem okazują się porzucone części garderoby.
"Problemy to na przykład skarpetki, które są wszędzie" - narzeka w podcaście Bianka Chajzer, otwiera się w nowym oknie.
Filip natychmiast spróbował się wybielić:
"Nieprawda to jest! Bo ja przecież skarpetki noszę i kładę przy pralce" - zaczął się tłumaczyć.
Bianka szybko jednak doprecyzowała, jak sytuacja wygląda w praktyce:
"I tam [przy pralce] się robi taka kupka" - tłumaczyła Bianka.
"Jeśli leżą gdzieś skarpetki, to one leżą tylko dlatego, że jeszcze nie zdążyłem ich zebrać do kolektywu" - dalej wyjaśniał Filip Chajzer.
Bianka Chajzer jest dokładna
Kolejnym sprawdzianem dla nerwów Bianki są powroty z przechadzek z czworonogiem. Pupil często wbiega do domu z brudnymi łapami dokładnie w momencie, gdy podłogi świeżo lśnią czystością.
"No bo czasami, jak on z tymi łapami wejdzie, akurat jak umyłam podłogę, no to mnie już zaczyna telepać. Jak ja was widzę, jak wchodzicie ze spaceru" - tłumaczyła.

Zobacz też:
Były partner Bianki ma dość. Mówi, jak wygląda prawda o żonie Chajzera, otwiera się w nowym oknie
Richardson wymownie o małżeństwie Chajzera. "Szanse wielkie nie są", otwiera się w nowym oknie








