Syn Joanny Racewicz wyprowadza się. "Cały dom w walizkach"
Joanna Racewicz martwi się o swojego jedynego syna. 18-letni Igor podjął poważną decyzję i opuszcza rodzinny dom.
"Nie sądziłam, że to jest takie trudne. Cały dom w walizkach, paczkach. To się naprawdę dzieje. Jutro ruszamy. Jutro zawożę mojego syna, a on zaczyna nowy etap życia - z daleka od domu, z daleka od rodzinnego gniazda. To gniazdo będzie puste" - wyznała dziennikarka w sieci.
Joanna Racewicz nie kryje wielkiego wzruszenia. "Nie wiem, co dalej bez niego"
Racewicz dodała, że z wielkim wzruszeniem myśli o latach, które spędziła razem z Igorem.
"Z jednej strony radość i ekscytacja, że cały 18-letni proces się zamyka, że daliśmy radę. Z drugiej strony kompletnie nie wiem, co dalej. Nie wiem, co dalej bez niego. Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało, kiedy ten mały skrzat, którego nosiłam w chuście, wyrósł na dorosłego mężczyznę, który powiedział: jestem gotowy, mamo" - dodała.
"Znowu duma pomieszana z poczuciem bezsilności, bo już go nie ochronię, bo nie będę jak matka kwoka albo orlica, która zasłania skrzydłami. Piękny moment i trudny" - zakończyła.
Joanna Racewicz chętnie opowiada o relacji z pociechą
Nie jest to pierwszy raz, gdy Racewicz mówi o wspaniałej relacji, którą wypracowała z synem.
"Tak, jestem dumna. Kocham bez granic. (...) Dziękuję, Synku. Za to, że wybrałeś mnie na mamę. Za miłość, zaufanie, spokój. (...) Za Ciebie" - jakiś czas temu zwracała się do niego na Instagramie.
Dziennikarka podczas wychowywania syna zawsze starała się dać z siebie wszystko. Zwłaszcza po tragicznej śmierci ukochanego męża podkreślała, że macierzyństwo ją wręcz uratowało.

Czytaj też:
Racewicz zaskoczyła wszystkich i wzięła ślub... ze sobą. Teraz szokuje wyznaniem
Racewicz już wie, co ludzie myślą. Tak komentuje swoją decyzję o ślubie z samą sobą
Racewicz potwierdziła doniesienia ws. syna. To koniec pewnego etapu. "Nie będzie łatwo"








