Reklama

Reklama

Reklama

Sylwia Grzeszczak wściekła! "Na moich koncertach nie pozwolę na takie coś!"

Sylwia Grzeszczak (27 l.) w emocjonalny sposób zareagowała na nieprzyjemny incydent, do którego doszło na jednym z jej koncertów.

Sylwia Grzeszczak wróciła po ciąży do koncertowania. Niestety, podczas jednego z jej występów doszło do nieprzyjemnego incydentu. Piosenkarka postanowiła opisać go na Facebooku, aby wyrazić swoją wściekłość.

Okazuje się, że podczas gdy artystka robiła sobie zdjęcie ze swoją fanką, która poruszała się na wózku inwalidzki, pewna kobieta krzyknęła z tłumu nieprzyjemne zdanie, które doprowadziło wokalistkę niemal do łez. "Odważna" fanka uznała, że następnym razem również przyjedzie na wózku. Być może kobieta uważała, że Sylwia zrobiła sobie zdjęcie z niepełnosprawną osobą z litości.

Reklama

Piosenkarka nie kryła swojej wściekłości. Artystka w mocnych słowach opisała cały incydent na Facebooku i nie zostawiła suchej nitki na "krzykaczce" z tłumu.

"Nie będę Cię wymieniać z imienia i nazwiska, chociaż już wiem, kim jesteś. Ale wiedz, że niepełnosprawność to nie jest temat, z którego możesz się śmiać czy nabijać! (...) NA MOICH KONCERTACH NIE POZWOLĘ NIGDY NA TAKIE COŚ I ZAWSZE BĘDĘ KRZYCZEĆ W TAKICH SYTUACJACH JAK DZIŚ..." - zapewniała wokalistka.

Wokalistka miała rację, że napiętnowała "odważną" fankę?

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Sylwia Grzeszczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »