Sylwia Gliwa to aktorka, którą możemy kojarzyć głównie z roli Moniki Zięby w "Na Wspólnej" oraz Weroniki, córki państwa Więcławskich w legendarnym "Ranczu".
Aktorka jest także bardzo aktywna w mediach społecznościowych. To właśnie tam dzieli się z fanami swoimi przeżyciami z życia prywatnego. Ostatnio wielkie poruszenie wywołała u niej podróż pociągiem, a dokładniej przeciągające się opóźnienia.
Sylwia Gliwa wściekła na PKP. Jej słowa nie zostawiają złudzeń
Celebrytka nie wytrzymała i w obszernym wpisie na Instagramie podzieliła się z fanami swoją wściekłością.
"Podróż koleją w Polsce to nie jest zwykły przejazd z punktu A do punktu B. To filozoficzna przygoda z czasem, przestrzenią i cierpliwością. Kupujesz bilet, patrzysz na godzinę odjazdu i już wiesz jedno: to raczej sugestia niż obietnica" - zaczęła wyraźnie zirytowana aktorka.
Potem było tylko mocniej...Gliwa nie zostawiła suchej nitki na przewoźniku.
"Najpierw 10 minut opóźnienia, potem 25. Później pojawia się komunikat o "utrudnieniach niezależnych od przewoźnika". Jakby pociąg próbował przejechać przez portal. Głos z głośnika przeprasza. Znowu przeprasza. I jeszcze raz przeprasza - tak długo to słyszysz, aż zaczynasz się zastanawiać, czy przypadkiem nie jest to główna usługa oferowana przez kolej" - podsumowała gwiazda "Na Wspólnej".
Każdy kto chociaż raz podróżował pociągiem rozumie ją doskonale.
Zobacz też:
O jej związkach z kolegami po fachu było głośno. Nie do wiary, komu złamała serce
Gwiazda "Na Wspólnej" nie mieszka ze swoim synem. "Nie jestem typową mamą"
Lis publicznie wypomniał to Rusin. Była żona natychmiast odpowiedziała








