Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Superniania: Robię to dla siebie

W 12. odsłonie "Tańca z Gwiazdami" wystąpi znana psycholog Dorota Zawadzka. Jak mówi, udział w show jest dla niej przede wszystkim sprawdzianem i dobrą zabawą. "Mam tendencję do nie porównywania się z innymi" - podkreśla.

Jak to się stało, że występuje pani w "Tańcu z gwiazdami"?

Dorota Zawadzka: - Zadzwoniła do mnie producentka i zapytała, czy wzięłabym udział. Na początku się obśmiałam i powiedziałam, że się do tego nie nadaję. Ale potem rozmawiałam z rodziną i powiedzieli mi, "dlaczego nie". Czemu nie miałabym spróbować... Powiedzieli, że to jest nowe wyzwanie, nowa forma przekazu. Zawsze pracujesz głową, to teraz popracuj ciałem. No i się zdecydowałam.

Jak się pani odnajduje w tańcu?

D.Z.: - Trudno. Ale z dnia na dzień coraz lepiej. Mam tendencję do nie porównywania się z innymi. I tego zawsze uczę rodziców. Nie porównuj swoich dzieci z innymi, porównuj je z ich wcześniejszymi dokonaniami. Więc uważam, że dokonałam ogromnego postępu, ponieważ po dwóch tygodniach można powiedzieć, że tańczę, bo wcześniej tak nie można było tego nazwać. Teraz się śmiejemy z Czarkiem Olszewskim, że nam sali brakuje. Dobrze się bawię. Przed pokazem na konferencji nie denerwowałam się. Jest to dla mnie jakaś forma pokazywania siebie.

Reklama

Czyli nie będzie się pani obawiała występów na żywo, co tydzień?

D.Z.: - Nie wiem, co to będzie na żywo, co tydzień. To już będą zawody i nie wiem, jak się zachowam. Mam nadzieję, że się zachowam z godnością. Natomiast, to jest dla mnie zabawa. Ale oczywiście poprzedzona ciężką pracą.

Jest pani z zawodu psychologiem i nagle znalazła się pani w świecie show-biznesu. Jak się pani w tym odnajduje?

D.Z.: - Przy moich programach "Superniania" i "Świat według dziecka" nie mam świadomości, że pracuję w telewizji. I występują pewne problemy, związane z tym, że ja mówię "wy to filmujcie, ale ja się nie czuję, jak w telewizji". Nie mam potrzeby powtarzania czegoś i nie rozumiem konieczności ustawiania tych wszystkich świateł. W psychologii tego nie ma.

- Ja rozmawiam z rodzicami i z dziećmi i im pomagam. W "Tańcu z gwiazdami" będzie trochę inaczej. Tu z pełną świadomością weszłam w tę telewizję. Ale to też jest nowe doświadczenie. Uważam, że kobiety w Polsce mają pewną tendencję do zamykania się w małych klatkach. Biegają w tę i z powrotem, bez żadnej zmiany. Zróbmy coś innego, coś dla siebie. Ja to robię dla siebie z dużą satysfakcją.

Rozmawiała: Dominika Gwit

PAP life/pomponik
Dowiedz się więcej na temat: Taniec z gwiazdami | Dorota Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »