Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Superniania Dorota Zawadzka chałturzy w kąciku z klockami

Dorota Zawadzka (54 l.) zdobyła popularność dzięki programowi TVN, gdzie wysyłała niegrzeczne dzieci na słynnego karnego jeżyka. Dzisiaj "nieudane dziecko TVN" najczęściej spotkać można na chałturach w supermarkecie.

Zawadzka dała się poznać szerszej publiczności za pośrednictwem programu "Superniania", w którym pomagała ujarzmić niesforne maluchy. Później widzowie mogli podziwiać ją na parkiecie "Tańca z gwiazdami", gdzie u boku Cezarego Olszewskiego pląsała i... nie szczędziła złośliwości Edycie Górniak.

Reklama

"Patrzę na Edytę, która była kiedyś piękną dziewczyną i smutno mi. Ona ma dopiero 38 lat. Botoks jej nie służy. Tak, znam ją osobiście i widziałam ją na przymiarkach w dniu zabiegu. Myślałam, że ma uczulenie na coś... A to było ostrzyknięcie botoksem... Ale to chyba żadna tajemnica???" - pisała na Facebooku.

Po "Tańcu" przestała udzielać wywiadów, twierdząc, że dziennikarze "nieustannie doszukiwali się w jej zachowaniach czegoś skandalicznego". Wróciła w sierpniu 2013 roku, lądując na okładce "Wprost" z awanturą o... Pornonianię. 

Chodziło o pojawiające się w prasie doniesienia na temat "specyficznych" metod wychowawczych stosowanych w programie TVN.

Producentom i prowadzącej zarzucano, że na potrzeby show generowali rodzinne konflikty i niektóre zachowania dzieci po to, by widzowie zobaczyli jak najwięcej "prawdziwych" emocji: złości, smutku, łez..

Wcześniej dziennikarka Dorota Łosiewicz w felietonie na łamach portalu wPolityce, powołując się na swoją koleżankę, zasugerowała, że jednemu z dzieci podano leki uspokajające, by wyglądało na spokojniejsze. Zawadzka w odpowiedzi zasugerowała Łosiewicz, by złożyła zawiadomienie do prokuratury.

Kolejna afera z udziałem ekspertki od wychowywania dzieci miała miejsce pod koniec 2014 roku - syn Zawadzkiej Paweł został bowiem oskarżony o pobicie i próbę gwałtu swojej ówczesnej dziewczyny. Co ciekawe, gwiazda do końca broniła swojej latorośli, nie wierząc w stawiane mu zarzuty i utrzymując, że "nigdy nie wykazywał on agresywnych zachowań".

Z mediów zniknęła na dobre. Dziś stroni od show-biznesu. Spotkać ją można jedynie w galeriach handlowych. Ostatnio w Piotrkowie Trybunalskim udzielała porad i odpowiadała na pytania rodziców w kąciku z klockami. Słuchała ją zaledwie garstka osób.

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje